środa, 27 września 2017

kludi



Zostałam zaproszona do fabryki Kludi, która mieści się w Hornstein w Austrii. Niestety nie dysponuję pełną dokumentacją fotograficzną, a to dlatego że jestem zapominalska.
Na powitanie czekała na nas przemiła niespodziana. Przy głównym wejściu powiewała biało czerwona faga :). Wraz z przedstawicielami Elements odkrywaliśmy kolejne etapy produkcji armatury. Okazuje się, że większość pracy nadal wykonują ludzie, a udział maszyn czy robotów jest niewielki.



Odwiedziliśmy również Vinnica Hranice racząc się miejscowymi wyrobami. Nie trzeba jechać do Francji, czy do Włoch żeby wybrać się na święto wina. U naszych sąsiadów gównie na Morawach podczas święta wina można zwiedzać piwniczki i kosztować, każdy tyle ile organizm mu pozwoli. Takim imprezą towarzyszą dodatkowe atrakcje jak koncerty, tradycyjne potańcówki i wiele tradycyjnych obrzędów oraz zwyczajów, ponieważ jest to jedno z największych świąt w tym kraju. Na winny weekend warto wybrać się na przykład do Znojma, Mikulova, Blatnic, Petrova czy Czejkowic.

11 komentarzy:

  1. Wow, wygląda naprawdę świetnie muszę przyznać :) A widoki na ostatnim zdjęciu cudne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Też chciałbym zwiedzić taką fabrykę:) Fajnie że miałaś taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  3. No super to wygląda, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wizyta w fabryce musiała być bardzo fajna. Zobaczyć cały ten proces i w ogóle :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna wycieczka pewnie inspirująca, szkoda że tak mało zdjęć też byśmy chcieli zobaczyć jak to wyglądało od środka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawa dla autora tego tekstu !

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie tu u Ciebie! blog warty polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo interesujący wpis! miło sie czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię czytać takie wątki! miło spędzam czas na tym blogu!

    OdpowiedzUsuń
  10. wspaniały blog i inspirujący wpis!

    OdpowiedzUsuń
  11. takie blogi to ja lubie! fajnie poczytać ciekawe wpisy

    OdpowiedzUsuń