Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą filmowe wnętrza

zaskoczenie - Jak wywołałem byłą żonę Blithe Spirit

  Film na początku zachęcił mnie dziwnym tytułem, a później pierwszymi kadrami ukazującymi cudowny dom z jego  dziwnymi wnętrzami. Na temat fabuły i jakości filmu nie będę się rozpisywać, bo każdy może ocenić sam. Brytyjsko amerykańska komedia rozgrywa się w willi zaprojektowanej przez architekta Olivera Hilla. Modernistyczna willa Joldwynds prezentuje się zjawiskowo w kadrach filmowych. Wybudowany w latach 30 XX wieku w stylu art deco położony jest w spokojnej okolicy mimo dużej bliskości do Londynu. W latach 60-tych dom stała się miejscem kulturalnym centrum wydarzeń artystycznych , literackich, koncertów itp.  Dom zadziwia mnie jednocześnie swoją prostotą jak i urozmaiconą elewacją, która z każdej strony wygląda inaczej. Trzon domu ma kształt litery T , gdzie jedno skrzydło jest wygięte do przodu, a drugie zakończone jest loggiami i tarasami. Na elewacji frontowej przepiękne, duże okno z niewielkimi podziałami doświetla klatkę schodową. Cylindryczne zwieńczenie od któr...

Ludzki głos

Nie pierwszy raz jestem zachwycona filmem Pedro Almodovara. Jego filmy oglądam nie tylko dla fabuły ale też dla obrazów.  Krótkometrażowy film "Ludzki głos" powstał na podstawie sztuki Jeana Cocteau z 1930 roku. Reżyser chcąc uwspółcześnić obraz wiele zmienił w tekście źródłowym. Jak sam powiedział kobiety z czasów Cocteau są inne niż współcześnie.  O czym jest film który mnie tak poruszył ? Jak można się domyślać, bo Almodovar zawsze pokazuje kobiety z problemami, ten też taki jest. Jądrem obrazu jest mit opuszczonej kobiety. Widzimy porzuconą, zdesperowaną kobietę. W każdym jego filmie kobiety owszem mają poplątane losy ale mają niezależność moralną. Dzięki tej niezależności próbują za wszelką cenę przetrwać i im się udaje. W filmie reżyser wyraźnie pokazuje, że kobieta jest mądrzejsza od mężczyzny którego nie widać i nie słychać. Dlatego nie mamy pewności czy rozmowa odbywa się naprawdę, czy jest wytworem jej wyobraźni. Czy raczej ma potrzebę przeprowadzenia takiej terapii...

Wyspa Róży

  Nie jest tajemnicą, że uwielbiam kino, a szczególnie kino europejskie. Podczas szperania i poszukiwania filmu francuskiego lub włoskiego natrafiłam na film "Wyspa Róży".  Niesamowita, cudowna historia opisująca niewiarygodne wydarzenia z 1968 roku. W tym roku przez Europę przetoczyła się fala protestów i we Włoszech było podobnie.  Jaką trzeba mieć odwagę, ułańską fantazję i wiarę żeby "odwalić" taki numer i aż dziwię się że dopiero teraz o tym się dowiedziałam. Zachęcam do zapoznania się z historią niepodległego państwa jakie zbudował włoski inżynier 11 kilometrów od wybrzeża miasta Rimini. Republika Wyspy Róży powstała na platformie liczącej 400 m2, gdzie działała poczta, obowiązywał język urzędowy i miała swojego prezydenta. Odpowiedzialnym za tą samowolę budowalną był Giorgio Rosa, który był pomysłodawcą, twórca i prezydentem państwa. Co ostatecznie stało się ze sztuczną wyspą ? Nie napiszę ale zachęcam do obejrzenia filmu.  Jak się można domyślać komunistyczn...

Wymarzony domek

 Miał piękne mieszkanie w centrum Paryża. Dwupoziomowe z pięknym tarasem i widokiem na Katedrę Notre-Dame ale chciał więcej mimo tego, że był raczej bardzo oszczędnym człowiekiem. Przez przypadek zobaczył atrakcyjne cenowo ogłoszenie o sprzedaży domu i się zaczęło ! Nie opowiem filmu zachęcam do obejrzenia. W roli głównej najlepszy aktor komediowy Dany Boon. Polecam film "Wymarzony domek" z 2006 roku.   Zazdroszczę bohaterom filmu takiego mieszkania. Centrum tętniącego miasta, mieszkanie w kamienicy z dużym tarasem i balkonami gdzie z góry można obserwować miasto. Dom jaki bohater filmu zdecydował się kupić też jest przepiękny ale główną przeszkodą stała się ekipa remontowa.  Postanowiłam na Google maps odnaleźć dokładną lokalizację mieszkania z filmu i się udało. Okazało się, że znajduje między Luwrem, Bourse de Commerce - Pinault Collection to muzeum będące renowacją kopuły paryskiej giełdy kukurydzianej z XVIII wieku i Palais-Royal siedziby francuskiej Rady Stanu....

architekt 2016

"The Architect" w reżyserii Jonathana Parkera, to inne kino amerykańskie do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni. Reżyser upodobał sobie tematykę związaną z architekturą, sztuką i muzyką. Pokazuje pretensjonalny intelektualizm, pseudo-sztukę, napompowaną alternatywę. Trochę przypomina starsze filmy nowojorskiego Allena. W swoich filmach rozprawia się z kiczem i komercją, które w dzisiejszej sztuce stały się synonimami. W tym filmie architekt pokazany został w bardzo złym świetle. Bez wiedzy, talentu, empatii, z wielkimi ambicjami i niezwykłym tupetem, wypełniający jedynie swoje marzenia. To tylko film ale w prawdziwym życiu, to istny dramat spotkać takiego człowiek i powierzyć mu budowę wymarzonego domu. Projekt jaki został pokazany w filmie może nie jet taki dramatycznie zły. Najgorszy jest fakt braku wsłuchania się architekta w potrzeby klientów. Bryła budynku wygląda intrygująco ale rozkład pomieszczeń zostawia wiele do życzenia. Polecam zobaczyć ten film ponieważ nie jest ...

Rodziny się nie wybiera, czyli architekci w filmach

Uwielbiam francuskie filmy. Nie mam pojęcia co mnie w nich tak pociąga. Szczególnie polecam komedie z Danny Boon-em, który również jest głównym bohaterem filmu "Rodziny się nie wybiera". Główny bohater, Valentin D. prowadzi luksusowe życie w Paryżu jako znany projektant. Razem z partnerką Constance tworzą projekty wnętrz i kolekcje mebli. Wszyscy ich klienci cierpią na różne dolegliwości po tym jak użytkują meble przez nich zaprojektowane. Niewiarygodnie śmieszy mnie krzesło na trzech nogach z którego każdy spada, czy stół monolit przy którym nie da się usiąść, bo wiem że mamy takie nawet polskie odpowiedniki. Komuś może się wydawać żartem i historią raczej nieprawdopodobną, a jednak tak czasami jest. Wszystko co tworzą jest zaprzeczeniem znanego zdania "forma wynika z funkcji", czy "architektura polega na zachowaniu trzech zasad: trwałości, użyteczności i piękna" Zauważyłam , że w filmach jeżeli chce się podkreślić negatywne emocje stosuje się zimny nie...

Gdzie jesteś, Bernadette?, czyli architekci w filmach

Po amerykańskim kinie nie można się wiele spodziewać i tak też jest w tym wypadku. Częściowo nie rozumiem decyzji o takim tytule produkcji. Domyślam się, że chodzi o poszukiwanie siebie i poszukiwanie głównej bohaterki w drugiej części filmu. Gdzie jesteś, Bernadette? - Whered You Go, Bernadette? (2019) - film dzięki któremu można częściowo zrozumieć do czego prowadzi zamknięcie się na swoją naturę. Znam, to uczucie kiedy pomysł w głowie tak długo świdruje, aż musi znaleźć swoje ujście. W głównej roli Cate Blanchett, która wciela się w postać zdolnej Panią architekt i przez silne traumy zamyka się na architekturę i na ludzi, a jak wiadomo architektura to ludzie. Jej odmienne podejście do życia widać wyraźnie po wnętrzach. Zimne, mroczne, zachowawcze ale przede wszystkim zaniedbane, niezaopiekowaną są wnętrza starego domu w jakim mieszka po ucieczce od życia. Inaczej wyglądają wnętrza pierwszego domu, które nawet jak na scenografię filmową mają w sobie coś intrygującego. Ciepłe, wypeł...