czwartek, 22 października 2015

biały + czerwony

Kolejna realizacja po której zostaną nie tylko zdjęcia ale też miłe wspomnienia ze współpracy.
W każdej aranżacji ważne jest dla kogo powstała. Trzeba pamiętać, że architekci w tym też ja tworzymy wnętrza spełniające konkretne oczekiwania. Tutaj mieszkają rodzice z trójką dzieci i dlatego taka oszczędność w kolorystyce i detalach.



W tym domu liczyła się ilość miejsca do przechowywania, bezpieczeństwo oraz skrupulatne pilnowanie budżetu. Estetycznie wkomponowanego miejsca do przechowywania jest sporo w każdym pomieszczeniu.
Kuchnia z korytarzem mieści dużą szafę i sporą ilość szafek, które przez swój kolor oraz odpowiednie oświetlenie nie sprawiają wrażenia ciężkich. Nie powodują też wrażenia, że pomieszczenia są przeładowane. Między kuchnią a korytarzem nie postawiono pełnej ścianki np. z bloczków betonowych dzięki czemu szafa ma odpowiednią głębokość.



W toalecie na parterze też jest sporo zamkniętych szafek. Wypełniając całą ścianę przy umywalce zabierają oczywiste miejsce na lustro. Dlatego na przeciwległej ścinie jest kompozycja z lusterek w przeróżnych ramkach. W aranżowaniu nie ma twardych zasad których trzeba się trzymać. Najważniejsze jest spełnianie najważniejszych potrzeb. Oprócz szafek jest też wysoki schowek przy kabinie prysznicowej.



Pomieszczenie na poddaszu, to wielki schowek ale też pokój rodzinny z telewizorem, wygodną sofą i zabawkami dzieci. Jedno ze skrzydeł szafy, to drzwi przesuwane gdzie schodzimy w dól na piętro.
Ze względów bezpieczeństwa to przejście musiało zostać zabezpieczone. Więcej zdjęć na stronie : conceptjoana.archimental.com



Z poddasza schodzimy schodami, które znalazły się w najmniejszym i najmniej ustawnym pokoju. Konieczne było skumulowanie kilku funkcji w jednym miejscu. Mobilna konstrukcja zawiera szafki, łóżko z możliwością wsuwania i wysuwania. Pierwsze dwa stopnie również można wsunąć pod spocznik żeby nie zajmowały miejsca na środku pokoju.



Główna klatka schodowa posiada pełną drewnianą balustradę. Głównie ze względów bezpieczeństwa ale też estetycznych. Najlepsze są proste i uniwersalne rozwiązania.



wtorek, 13 października 2015

weekend w Łodzi

Zapraszam do stolicy polskiego designu na Łódź Design Festival. Warsztaty, wykłady, wystawy potrwają do 18 października.
Cały miniony weekend spędziłam właśnie w Łodzi.


Pobyt rozpoczęłam od wykładu Doroty Koziary - designerki, artystki, architektki wnętrz oraz kuratorki wystaw. Studiowała w Polsce i we Włoszech. Przez 10 lat współpracowała z Alessandro Mendinim i Atelier Mendini w Mediolanie. Pani Dorota opowiadała o swoim podejściu do projektowania i o nowych produktach Kronopolu. Tą nowością jest SWISSCDF o bardzo szerokim zastosowaniu. SWISSCDF, to zabarwiona na czarno płyta HDF o wysokiej gęstości. Doskonały materiał, który pewnie niebawem znajdzie się w jednym z moich projektów. Natomiast konkluzja z samego wykładu jest prosta. Zależność między sztuką, a projektowaniem jest ogromna. Dlatego inspiracje należy czerpać chociażby ze sztuki nowoczesnej jaką niedawno udaje mi się często oglądać. Śledząc projekty artystki widać jak ściśle łączą się te dwa światy.



Oczywiście odwiedziłam wszystkie wystawy w ramach Łódź Design Festival. Wielki potencjał widzę w firmie LAKO, którą poznałam wcześniej i już skorzystałam w projektach z ich produktów.
Świetnie przygotowana ekspozycja pokazuje możliwości produktowe. Chyba jako nieliczna firma może przygotować oprawy w dowolnym kolorze.
Podobnie jak w zeszłym roku Barlinek - producent podłóg - w niesztampowy sposób przygotował swoją interaktywną wystawę. W "Stolarni zmysłów" można poczuć, dotknąć i popracować w drewnie.
Więcej można przeczytać w obszernym artykule "POŁĄCZENI MAGIĄ DREWNA" lub osobiście podjechać na festiwal. Pozostały 4 dni.




W sobotnie popołudnie uczestniczyłam w panelu wspominającym moją współpracę z Barlinkiem. Na finał naszej pracy trzeba jeszcze trochę poczekać. Oczywiście w odpowiednim momencie pochwalę się efektami. W to popołudnie również rozstrzygnięta została kolejna edycja konkursu "Kreacje z natury". Więcej można przeczytać w obszernym artykule "POŁĄCZENI MAGIĄ DREWNA" lub osobiście podjechać na festiwal. Pozostały 4 dni.


środa, 7 października 2015

Pałac Schoena

Nowo otwarte Muzeum w Pałacu Schoena wznawia działalność. Budynek ukryty wśród drzew jest prawie niewidoczny. Otoczenie pałacu jeszcze niezagospodarowane ale klimatyczne i idealne do organizowania kolejnych wystaw.

W Zachęcie na wystawie "Spojrzenia 2015" Ada Karczmarczyk dostrzegła w kościołach różnych wyznań kobiece cechy, a w Pałacu Schoena, to Sosnowiec ma być jak kobieta. Czy to się udało ? Najlepiej samemu ocenić. Jednak nie dostrzegłam w sosnowieckiej wystawie spójności, co nie wyklucza dobrych prac. Najdłużej zatrzymałam się przy obrazach Natalii Bażowskiej. Intrygujące o spójnej idei i koniecznie trzeba dokładnie przyglądać się cienią, które po dłuższym oglądaniu nabierają wyraźnych kształtów.