sobota, 31 grudnia 2016

2016


Ten rok nie obfitował w jakieś spektakularne wydarzenia. Chyba, że takim można nazwać rekordową szybkość z jaką mój młodszy syn nauczył się czytać.

Nowy rok ale czy na pewno. Słowiański kalendarz kończył się i zaczynał na wiosnę. Wiosna była dla naszych przodków rozpoczęciem nowego roku i dlatego czasami mówi się, że ktoś przeżył ileś wiosen. Miesiąc miał około 28 dni i był ściśle związany z fazami księżyca.

Wracając do aktualnego systemu w jakim odliczamy kolejny rok było jak zwykłe dużo pracy. Projekty rozpoczęte, w trakcie i ukończone.

Sosnowiec od lutego będzie miał nową restaurację serwującą włoską kuchnię.



W Chorzowie pracujemy i jeszcze długo popracujemy nad powierzchnią biurową. Pierwszy etap projektu wnetrza możliwe, że zakończymy w marcu przyszłego roku.

Projekt biura w kamienicy w Chorzowie

Z największą niecierpliwością czekam na ukończenie prac wykończeniowych domu w Mikołowie. Dlaczego ? Chyba dlatego, że pomysł przeniesienia śródziemnomorskich klimatów na Śląsk jest wyzwaniem.



Mój projekt na elektryczny grzejnik znalazł się w gronie finalistów konkursu TERMA. Konkurs organizowany jest co roku i może jeszcze raz spróbuję wysłać swoją propozycję.



Mój projekt deski podłogowej był częścią wystawy Barlinka na tegorocznym Festiwalu w Łodzi.



W lutym uczestniczyłam w 4 Design Days. Przez kolejne trzy dni dzieliłam się swoją wiedzą i doświadczeniem.
Wraz z przedstawicielami marki Rust i Vigo, oraz projektantami i architektami pod przewodnictwem wydawnictwa Publikator rozmawialiśmy ale też udzielaliśmy porad.



Istnieją takie projekty, czy pomysły krążące po głowie, które muszą znaleźć swoje ujście. Bardzo chciałam zrobić kolejny projekt mobilnej łazienki i zrobiłam.



Jeszcze się rok nie skończył, a ja już w przerwie świątecznej dostałam ciekawe propozycje i miłe wiadomości. Zobaczymy jak się, to rozwinie.

piątek, 30 grudnia 2016

oświetlenie po polsku

Tym razem na tapetę wrzucam polskich producentów oświetlenia , a jest ich sporo.

Zacznę lokalnie, bo od firmy LAKO, której siedziba i fabryka znajduje się w Wolbromiu. Na moich oczach z roku na rok widać jak rozwija się i stawia na nowe dobre pomysły.
Cieszy mnie to ogromnie. Nowość jaką firma pokazała na Łódź Design Festiwal pokazuje, że szukają nowych kierunków w produkcji oświetlenia.
Niebanalna lampa ALLOW , która w zależności od kąta patrzenia zmienia swój kształt. Budzi skojarzenia z meduzą, ptakiem , a może jeszcze z czymś innym ?
Można również na indywidualne zmówienie wybrać nadruk na błonę termonapinalną firmy DPS.





Nieco dalej, bo w Częstochowie mamy firmę SHILO. Trochę tajemnicza bo mało wiem na jej temat. Shilo i Ampell, to jeden właściciel ale diametralnie inny styl oferowanych lamp.



Często korzystam z opraw Aquaform. Mają bardzo duży wybór i najwyższą jakość technologiczną i designerską. Ten producent ma na swoim kącie najważniejszą nagrodę Red Dot Design Award, czyli słynna „czerwona kropka” przyznawana od sześćdziesięciu lat przez najstarszą instytucję w świecie designu - „Design Zentrum Nordhein Westfalen.” w Essen, w Niemczech.




Nie można zapomnieć o producentach bardziej klasycznych wzorach. Od 1995 mamy firmę Namat. Firma LUMINEX nieprzerwanie od 1968 roku produkuje LAMPY - spoty, typu loft, kinkiety, żyrandole, plafony, lampy gabinetowe i stojące.

Firmę Cleoni pamiętam jeszcze z czasów kiedy oferowali wyłącznie oprawy z masy ceramicznej i gipsowej. W tej chwili asortyment znacząco się powiększył. Widać, że obserwują i nadążają za trendami na rynku oświetleniowym.



Jeżeli ktoś poszukuje oświetlenia do wnętrz industrialnych lub ma swój pomysł na nietypową lampę polecam Kurioza



Hesmo, to tradycyjne, klasyczne i nowoczesne lampy do wnętrz domowych oraz wnętrz hotelowych. Oświetlenie Hesmo w całości wykonywane jest w Polsce przy użyciu rozwiniętych technologii i w oparciu o własny park maszynowy i biuro projektowe.



Jak można się domyślić, to nie są wszyscy producenci i cały czas pojawiają się nowe manufaktury, które później rozwijają się.

piątek, 9 grudnia 2016

wiosna Botticellego

Sztuka nowoczesna pociąga mnie i chętnie odwiedzam wystawy, gdzie współcześni artyści prezentują swoje wypowiedzi.
Można dostrzegać coś wartościowego w takiej sztuce lub nie widzieć nic. Dla większości chyba jest niezrozumiała.

Mamy sztukę od czasów prehistorycznych do Post-impresjonizmu. Mamy największe dzieła malarstwa, fresków i mozaik, wszystkie style i okresy twórczości poczynając od malarstwa skalnego poprzez Starożytny Egipt, Grecję i Rzym, Bizancjum, Gotyk, Renesans, Manieryzm, Barok, Rokoko, Neoklasycyzm, Romantyzm, Impresjonizm aż do awangardowych ruchów XX wieku.
Czy sztuka wielkich mistrzów jest zrozumiała? Czy potrafimy odczytywać symbolikę ?

Niewątpliwie jest coś tajemniczego i fascynującego w wizjach przyszłości i teraźniejszości na obrazach i freskach. Jest kilka takich, którym mogę się przyglądać i przygadać ale też chciałabym zobaczyć je na żywo. Jednym z takich jest fresk autorstwa Luca Signorelli "Kłamstwa antychrysta"
Fresk malowany był wkrótce po dramatycznych wydarzeniach we Florencji. W 1498 r. zgładzono tam Girolamo Savonarolę, kaznodzieję piętnującego papieża, który przechwycił władzę w mieście. Niektórzy dopatrują się w postaci Antychrysta właśnie Savonaroli. Nie będę opisywać co się na nim dzieje i zachęcam ciekawych do własnej analizy.



Jako dziecko (może 9 , może 10 lat) dostał się w moje ręce album. Mój Tata nałogowo kupował encyklopedię, albumy , książki o różnej tematyce, a co nie było łatwe w czasach 80-tych. Była to encyklopedia sztuki - chyba. Zatrzymałam się na obrazie Claude'a Moneta "Impresja, wschód słońca". Postanowiłam namalować jego kopię , co też uczyniłam i długo wisiała gdzieś na ścianie. Długo impresjoniści fascynowali mnie chyba ze względu na ulotny charakter obrazów.





Obraz "Wiosna" (La Primavera) włoskiego malarza renesansowego Sandro Botticellego wybrałam do wnętrza łazienki chociaż bardziej znany obraz tego autora, to "Narodziny Wenus".



Istnieje kilka teorii dotyczących tematu i znaczenia historii pokazanej na obrazie. Mnie najbardziej podoba się jedna i tylko ją opiszę, a dla ciekawych polecam wujka Google.
Na obrazie w centralnym miejscu mamy boginie miłości - Wenus. Stoi pośród rajskiego ogrodu, pełnego wiosennych kwiatów i okolonego drzewkami pomarańczowymi.

W świecie Boticellego wszyscy żyli blisko natury, zaś sezon „odnowy”, był postrzegany przez nich jako czas miłości i zalotów. We Florencji młodzi mężczyźni cięli kwitnące gałęzie drzew i przypinali je do drzwi kobiet, które darzyli uczuciem. Po lewej stronie tańczą trzy Gracje,

Wybrałam taki obraz do wnętrza nowej realizacji ponieważ pasuje do właścicieli. Jest pełen dostojności, bujnej kolorystyki i dotyczy wiosny jako rodzącej się do życia natury.
Obraz odrodzenia , miłości i tętniącego życia, czego życzę im z całego serca :). Wkrótce pojawią się zdjęcia z ukończonego pomieszczenia.

wtorek, 6 grudnia 2016

SWISSCDF

Z łódzkiego festiwalu w 2015 roku przywiozłam chęć zastosowania w jednym ze swoich projektów produktu, który mnie urzekł. Nie chodzi o wyszukane wzornictwo ale bardziej o właściwości. SWISSCDF to zabarwiona na czarno płyta HDF którą można stosować na porycie podłogi, użycie jako blatu kuchennego czy wszelkiego rodzaju mebli i frontów.
Stabilność oraz odporność na zarysowania, odporność na rozpryski wody oraz trudno zapalność powoduje, że możemy stosować materiał praktycznie wszędzie i do wszystkiego.



Cierpliwie czekałam na odpowiedni moment czy może na odpowiednie wnętrze i jego właściciela. Przy projekcie domu w Dąbrowie Górniczej dylematy wyspowe trochę trwały.
Na początku wyspa miała być z konglomeratu jako nieregularna bryła, gdzie płaszczyzny schodzą się pod różnymi kątami. Później wydarzyła się tragedia i musiałam w wielkich nerwach oczekiwać na odzyskiwanie danych z dysku. Pamiętajcie o archiwizacji danych :). Marmurowy blat wyspy podparty na grubych rzeźbionych nogach też uzyskał aprobatę ale już cena za wykonanie, absolutnie nie. Kolejne niemiłe odkrycie dotyczące ogrzewania podłogowego, wymusiło nowe rozwiązania. Ze względu na fakt, że ogrzewanie zostało położone WSZĘDZIE wyspa nie dochodzi do podłogi ale wisi nad nią. Ostateczna wersja, to niebieskie szafki, drewniane nogi kozła i delikatna, czarna linia blatu.
SWISSCDF świetnie też wpisał się w kolorystykę łazienki. W beżowej łazience delikatnie pojawia się czerń również w postaci cienkiego brzegu blatu.

Blat kuchenny wykonany ze SWISS CDF. Więcej zdjęć na stronie : conceptjoana.archimental.com




Blat szafki na umywaki wykonany ze SWISS CDF. Więcej zdjęć na stronie : conceptjoana.archimental.com