piątek, 24 sierpnia 2018

Antoni Buszek



Tak, to nie Antoni Buszek. To ja :)
Nie jest tajemnicą, że kocham kolory we wnętrzach ale nie tylko. W sklepach odzieżowych przyciągają mnie tylko kolorowe ciuchy.
Dlatego jak odkryłam projekty Antoniego Buszka oszalałam.

Antoni Buszek stał na czele pracowni batiku przy stowarzyszeniu Warsztaty Krakowskie w pierwszym okresie działalności, bo w latach 1913-1920. Indonezyjskie słowo batik oznacza zarówno technikę barwienia z zastosowaniem masy z płynnego wosku, jak również tkaninę wykonaną tym sposobem. Płynny wosk, którym rysowane są wzory, po zakrzepnięciu tworzy szczelną warstwę ochronną (tak zwany rezerważ), która powstrzymuje barwnik przed przedostaniem się w osłonięte miejsca. Po zakończeniu barwienia skorupa wosku jest usuwana, odsłaniając jasne wzory na zabarwionym tle.
Antoni Buszek był przeciwnikiem sformalizowanego kształcenia stosowanego w większości szkół artystycznych i dlatego do pracowni zatrudnił grupę niewyedukowanych plastycznie dziewcząt w wieku 13-15 lat. Twierdził, że każdy niemal człowiek posiada w sobie naturalne zdolności plastyczne, które najlepiej jest rozwijać spontanicznie, pracując bezpośrednio na materiale. Zgadzam się z tym twierdzeniem, a moje dzieci są tego żywym dowodem. Na początku XX wieku sztuka dziecka tworzona bez ingerencji świadomości twórczej, stała się źródłem inspiracji dla twórców reprezentujących takie kierunki, jak fowizm, ekspresjonizm i dadaizm.
W pracy z młodzieżą Antoni Buszek pozostawiał pełną swobodę w wyborze i kompozycji motywów dekoracyjnych. Udzielał im jedynie ogólnych wskazówek lub stawiał ramowe zadania kompozycyjne oraz zajmował się stroną technologiczną barwienia i organizacją pracy. Powstałe w jego pracowni batiki wyróżniały się indywidualnym stylem, były niezwykle oryginalne, pełne świeżych pomysłów i rozwiązań artystycznych.
Takie podejście zastosowałam kiedyś z synem przy tworzeniu tapety. Dlatego wiem, że plastycznie można z dzieci wykrzesać dużo więcej niż zbiór takich samych obrazków wytwarzanych taśmowo przez całą grupę przedszkolną, czy szkolną.



wtorek, 21 sierpnia 2018

Park Mużakowski

Znowu zapraszam do województwa lubuskiego. Tym razem do Parku Mużakowskiego, który jest na granicy polsko-niemieckiej.
Park Mużakowski ma powierzchnię ponad 700 hektarów. Jest położony w dolinie Nysy Łużyckiej, na terenie Parku Krajobrazowego „Łuk Mużakowa” w centrum Geoparku „Łuk Mużakowa”.
Obiekt po II Wojnie Światowej podzielony został Nysą Łużycką i poprowadzoną na niej granicą na dwie części: polską i niemiecką. Park podzielony został asymetrycznie – Polsce przypadło 2/3 całości kompozycji (około 500 hektarów), to jednak w Niemczech pozostała centralna część parku z budynkami, pałacami , mostkami i ogrodami. Obecnie park świetnie prosperuje po obu stronach granicy, przyciągając odwiedzających mówiących tak po niemiecku, jak po polsku.


Strona Niemiecka

Po stronie niemieckiej położona jest główna rezydencja - renesansowy Nowy Zamek.
Zgodnie z koncepcją pomysłodawcy i twórcy, księcia Hermanna von Pückler-Muskau, im dalej oddalimy się od serca parku, tym krajobraz będzie stawał się mniej uporządkowany i bardziej naturalny, co w tym wypadku nie oznacza wcale, że przypadkowy.




Strona Polska

Godnym uwagi miejscem na obrzeżach Łęknicy jest ścieżka geoturystyczna „Dawna Kopalnia Babina”. Z wieży widokowej z wysokości 24 m można podziwiać zbiorniki pokopalniane. Wyrobiska na obszarze Łuku Mużakowa wypełnione są kwaśnymi wodami kopalnianymi.
Brunatno-czerwony kolor wody, widoczny przy brzegu, pochodzi od znajdujących się w niej związków żelaza, którego zawartość sięga 6 mg/dm3.
Wrażenia estetyczne są wspaniałe ale w wodzie życie nie jest możliwe. Środowisko takie jest silnie żrące, w wodzie nie przeżyją żadne ryby ani rośliny. Ścieżka ma około 5 kilometrów długości i prowadzi przez obszar dawnej podziemnej i odkrywkowej kopalni węgli brunatnych oraz iłów ceramicznych. Działalność odkrywkową zakończono w roku 1973.



Po stronie polskiej kwitnie handel może nie duży jak za czasów zamkniętych granic ale ma swój urok.




sobota, 18 sierpnia 2018

meblościanka

Co to jest meblościanka? Po pierwsze tytuł spektaklu teatralnego w reżyserii Błażeja Peszeka w którym duchy gwiazd nawiedzają Polskę w poszukiwaniu resztek sławy. Jeden z najlepszych spektakli jakie widziałam. Po drugie nazwa mebla jaki królował w Polsce od lat 60-tych. Meblościanka pojawiła się jako odpowiedź na na rosnące aspiracje konsumpcyjne społeczeństwa, problemy z urządzaniem małych mieszkań oraz kampanie na rzecz porzucenia mieszczańskiego stylu urządzania się.
Meblościanka jako mebel segmentowy został zaprojektowany przez Bogusławę i Czesława Kowalskich w 1961 roku na konkurs na projekty mebli do małych mieszkań. Sukcesy na konkursach i wystawach wzornictwa spowodowały, że mebel został wprowadzony do masowej produkcji. Idea meblościanki, to połączenie wszystkich potrzebnych sprzętów zintegrowanych w różnych segmentach,gdzie pojawiały się składane tapczany i stoły. Mamy na zdjęciu przykład - projekt Bogusławy i Czesława Kowalskich oraz produkt przemysłowy na wysoki połysk, który pamiętam w domu każdej znanej mi osoby z dzieciństwa.



Od tamtych czasów wiele się zmieniło ale dalej mamy te same małe mieszkania w których musimy pomieścić wiele funkcji na niewielkiej przestrzeni. Dlatego nowy obraz meblościanki jawi mi się jako indywidualny układ dostosowany do potrzeb użytkownika.
Okazuje się, że w swoich projektach mam kilka takich przykładów. Pierwszy, to wysoki wąski korytarz, gdzie układ nieregularnych półek na książki wypełnia trudną przestrzeń.


WIĘCEJ ZDJĘĆ REALIZACJI : conceptjoana.archimental.com

W tym mieszkaniu zaskakujące było jak odczucie przestrzeni przed montażem zabudowy meblowej i po było zasadniczo odmienne. Kiedy zabudowa stanęła pokój wydał się większy i zyskał głębię. Mebel łączy szafkę telewizyjną, półki na książki i część zamkniętą na przechowywanie.



WIĘCEJ ZDJĘĆ REALIZACJI : conceptjoana.archimental.com

Czy zawsze taki rodzaj zabudowy musi nam się kojarzyć z "główną ścianą w mieszkaniu. Taki mebel możemy konstrułować wykożystując każdą ścianę , która z pozoru nie jest możliwa do zagospodarowania



WIĘCEJ ZDJĘĆ REALIZACJI : conceptjoana.archimental.com

Czy systemowo można rozwiązać problem przechowywania w małych mieszkaniach ? Może można ale czy indywidualne podejście nie jest lepsze tym bardziej, że mamy takie możliwości.

czwartek, 16 sierpnia 2018

wakacje w mikołowie



Jasno sprecyzowane oczekiwania klientów zawsze są idealnym punktem wyjścia. W tym wypadku wystarczyło jedno zdanie "Chcielibyśmy czuć się w domu jak na wakacjach".


Pomysł przeniesienia śródziemnomorskich klimatów na Śląsk było wyzwaniem. Głównym i mocnym akcentem kolorystycznym są wzorzyste hiszpańskie płytki połączone z polskim Tubądzinem. Otwarta kuchnia jest częściowo przysłonięta przez ażurowy blat i drabinkę na przyprawy. Zabudowa kuchenna przechodzi w ławę jako dodatkowe miejsce przy stole. Natomiast wysoka zabudowa z lodówką, to plama granatowego, czy raczej błękitu pruskiego z drzwiami z ukrytą ościeżnicą. Taki kolor podpatrzyliśmy we wzorniku kolorów Flugger. W sercu domu różne odcienie niebieskiego przeplatają się żeby w części holu i klatki schodowej zanikać. Pojemna szafa w holu ma wnęki wypełnione lustrami dzięki czemu nie jest ciężka wizualnie. Otwierając drzwi granatowej kostki wchodzimy do wypełnionej światłem łazienki. Najważniejszy zastosowany element w pomieszczeniu, to szklany stelaż miski wiszącej. Stosując niepowszechne rozwiązanie nie ma w tym miejscu ciężkiej skrzynki obudowanej kafelkami. "Kocham swój dom" - powiedziała Pani domu.