sobota, 24 sierpnia 2019

architekt na wakacjach, czyli polowanie na stodoły



Obecnie projektuje dom inspirowany prostotą zabudowań wiejskich, dlatego wyjeżdżając na wakacje nie mogłam nie podpatrzeć jak kiedyś budowano zagrody.



*/

Okazuje się, że znacząca większość dawnego budownictwa wsi Pomorza Zachodniego, reprezentowanym jeszcze dzisiaj przez bardzo cenne i liczne zabytki stanowią zagrody zamknięte. Zagrody, gdzie wielki dziedziniec jest szczelnie obudowany ze wszystkich stron, tak że nawet dom mieszkalny z obu stron jest bezpośrednio połączony z budynkami gospodarczymi.
Zagroda w jakiej mieszkaliśmy i jaką odwiedziliśmy - Zagroda Śledziowa - i inne podobne na pomorzu łączy układ budynków. Obudowana ze wszystkich czterech stron zagroda z budynkiem bramnym od drogi po bokach posiada stodołę i "komórki", a na wprost budynek mieszkalny. Zagrody tego typu w zależności od zamożności właściciela mają formę bardziej pełną lub też zredukowaną
Całość założenia planowana na terenie, który poczynając od drogi dość silnie unosi się w górę, dlatego też należy uznać za korzystne wysokie położenie budynku mieszkalnego. Po obu stronach ciągnie się brukowana droga łącząca przejazd budynku bramnego z oborą, stodołą i domem.
Stodoła jest największym budynkiem na terenie całej zagrody, większym nawet od budynku mieszkalnego. Najciekawsza jest na tym terenie forma budynku bramy, który na innym terenie Polski jest rzadkością. Polowanie uważam za tymczasowo zakończone i bardzo owocne. Sama jestem zdziwiona ale zaczęłam interesować się architekturą Polskich Dworków :)







niedziela, 14 lipca 2019

architekt na wakacjach



Nawet podczas wypoczynku nie przestaje być architektem, czy też bardziej projektantem poszukującym nowych wrażeń wzrokowych. Nie dość, że wzrok odpoczywa od komputera i nawet telefonu, to dostaje nowe bodźce.

Nie porzuciłam podróży po Polsce ale byłam spragniona śródziemnomorskiego słońca. Zakochałam się w nim dawno temu kiedy pierwszy raz zwiedziałam Włochy z wyspą Capri włącznie. Wiadomo Polska jest najpiękniejsza. Tej pewności nabrałam właśnie po tej podróży. Nie będę krytykować, bo szkoda mi Greków. Sami chyba nie doprowadzili do takiej sytuacji.

W takim słońcu wszystko wygląda inaczej, a przede wszystkim otaczające kolory wyglądają inaczej. Myślę, że wiele elementów sprowadzonych np. na grunt polski wyglądałoby kiczowato i obco, a w Grecji jest naturalne dlatego dla nas egzotyczne.

Korfu tam gdzie byłam leży na Morzu Jońskim pomiędzy obcasem włoskiego buta a wybrzeżem zachodniej Grecji oraz Albanii, do której jest najbliżej, bo w najwęższym miejscu tylko 2-3 km. Do Grecji lądowej ok. 5 km, a do Włoch ok. 100 km w linii prostej. Bogata historia wyspy, która do Grecji należy dopiero od 1864 r. znalazła swoje odbicie w architekturze i atmosferze tego miejsca. Kilkusetletnie panowanie Wenecjan tak bardzo odcisnęło się architekturze stolicy, że kiedy tu zawitasz trudno będzie uwierzyć, że jesteś w Grecji. Eleganckie kamienice, z żaluzjowymi, kolorowymi okiennicami, wąskie brukowane uliczki, weneckie twierdze.
Zasiedlanie wyspy rozpoczęło się od twierdzy. W obrębie murów aż do XVI w. tłoczyły się domy średniowiecznego miasta.

Największe wyspy w archipelagu jońskim, to właśnie Korfu, Zakynthos, Lefkada, Itaka ale też takie skarby jak Paksos i Antipaksos. Wśród ich lazurowych wodach chętnie kotwiczą właściciele drogich jachtów szukających nieco intymności chociaż przy tej ilości turystów jest to trudne.
Według mitologii Korfu i Paksos były kiedyś jedną wyspą. Chcąc jednak uwić miłosne gniazdko dla siebie i swojej żony Amfitryty, Posejdon uderzył trójzębem w klify i zmienił wygląd mapy.


Północną część wyspy zjeździliśmy samochodem, bo to najlepszy sposób żeby zobaczyć jak najwięcej oszczędzając sobie wycieczkowych klimatów typu "czas wolny". Tutaj brzeg raz wznosi się raz opada dostarczając wrażeń ze strachem włącznie.


ahoj przygodo …. jeszcze nie obrałam kolejnego kierunku podróży






piątek, 12 lipca 2019

boho

Nie można tylko chcieć stylu boho we wnętrzach, bo trzeba być boho !
Nie mówię o cygańskim stylu życia ale o podejściu do niego, otwartości w stosunku do ludzi, odrobinie szaleństwa i kolorowej naturze.
Tak też widzę właścicieli kuchni w kamienicy. To kolejna część którą mam wielką przyjemność projektować.




Co to takiego ten styl boho?
Tak naprawdę trudno zdefiniować styl i ująć w sztywne ramy. Słowo boho wywodzi się od pojęcia bohema, a bohema to wolność, artystyczna swoboda, pogarda dla konwenansów, norm społecznych i materializmu, działanie na przekór schematom. Dlatego boho to trend w aranżacji wnętrz, który mieści w sobie bardzo wiele wolności - można wszystko w każdych ilościach. Znajdą się w nim elementy orientu, etniczne akcenty z każdej strony świata, sztuki ludowej, stylistyki retro i wzorzystych tkanin. Bo boho to styl w którym można czerpać z każdego innego stylu.

Styl boho we wnętrzach jest stosunkowo łatwy do osiągnięcia, ponieważ przypomina patchwork. Stanowi mieszankę hipisowskiego luzu i designu z lat 60. z elementami etnicznymi, ekologicznymi, motywami ludowymi oraz artystyczną nonszalancją paryskiej bohemy. Swobodny urok stylu boho wynika głównie z jego niefrasobliwego, niezobowiązującego charakteru.







Kiedy realizacja ? Nie wiem ale mam nadzieję, że jak będziemy coś zmieniać to tylko na bardziej boho ! :)

niedziela, 23 czerwca 2019

wielkie otwarcia


Na blogu cicho i głucho ale nie znaczy, że nic się dzieje.

W marcu, a dokładnie w dzień kobiet miałam wielki zaszczyt i przyjemność udziału w uroczystym otwarciu wyjątkowego miejsca - galerii Tetmajera 83 Sztuka Wnętrz w Krakowie.
Galeria mieści się na ulicy Tetmajera i to chyba nie przypadek, bo Włodzimierz Tetmajer był polskim malarzem i grafikiem oraz czołowym przedstawicielem Młodej Polski. Nie przypadek ponieważ nowe miejsce ma łączące funkcje handlowo-edukacyjne a Tetmajer jest idealnym patronem.
Na otwarciu odbyła się dyskusja na temat inspiracji przy projektowaniu, połączenia sztuki i projektowania oraz filmu z udziałem między innymi A.P. Kaczmarka. Niezaprzeczalnie inspiracje można czerpać z różnych źródeł. Osobiście zdąża mi się oglądać filmy więcej niż raz ze względu na zdjęcia i scenografię. Pisałam już nie raz o ciekawych wnętrzach w filmach, które nie pozwalają skupić się na fabule ale stanowią integralną część obrazu.

Dom wnętrz projektu architekta, prof. Romulada Loeglera odbiega formą od wielkopowierzchniowych blaszaków do jakich jesteśmy przyzwyczajani. Kilka domów stanowiących całość to galeria skupiająca wyselekcjonowane marki z dziedziny wystroju wnętrz. Mają tu swoje ekspozycje firmy o międzynarodowej renomie, które są jednocześnie wizytówką współczesnego rzemiosła. Najlepszy design łączy się tu z wysoką jakością wykonania, a tradycyjne rzemiosło spotyka z najnowszą technologią. Znajdą tu Państwo wnętrza kompletne - salon, jadalnię, kuchnię, sypialnię czy nawet taras, a także dodatki dekoracyjne i akcesoria; marki szlachetnie wyselekcjonowane - KLER, Almi Decor, Halupczok, Rust, Ilumni, Schody Lempa, Stolarnie Galicyjskie, WMF, Doram Design oraz Miloo Home. Starannie zakomponowana przestrzeń i pełna elegancji ekspozycja to miejsce idealne dla Klientów wymagających – zarówno tych o wyraźnie sprecyzowanych gustach, jak i poszukujących inspiracji. Kolekcje mebli i wyposażenia wnętrz oferowane przez Tetmajeta 83 pokazują, jak ściśle związane są ze sobą, i z jak dobrym skutkiem wzajemnie na siebie oddziałują rzemiosło, technologia i proces projektowy.





W czerwcu uczestniczyłam w otwarciu czwartego w Polsce sklepu Euforma w Fabryce Porcelany w Katowicach. Euforma to salon, który w całości stawia na rodzimych producentów i polskie wzornictwo. W stworzonym przez Marcina Różańskiego i Rafała Krukowskiego sklepie znaleźć można meble i dodatki z najnowszych kolekcji aż 42 firm, zarówno tych z renomą od lat, ale też początkujących - z ciekawym i dobrej jakości asortymentem. Marki dostępne w sklepie, to między innymi Noti, Paged Collection, Comforty, Sits, Marbet Style, Iker, Fameg, czy Aquaform. Mam nadzieję, że z biegiem czasu grono proponowanych polskich marek będzie się powiększać.





w trakcie realizacji ...

Z wielką niecierpliwością oczekuję na zakończenie prac w domach, które mieszczą się na jednej ulicy. W tym samym miejscu a tak różne od siebie.

Pierwszy, roboczo nazwany "Męska jaskinia" pełny jest wyrazistych kontrastów. Z wielką obawą ale właściciel dał się namówić na antracytowy sufit, listwy przypodłogowe i listwy przyścienne w tym kolorze. We wnętrzach króluje ciepłe drewno w nieoczywistym miodowym odcieniu. Biało czarno szarym wnętrzom oryginalności i szlachetności dodaje miedź i właśnie drewno. Na szczęście miedź w rożnach odsłonach jest modna dlatego mamy na rynku mnóstwo nowych produktów, dodatków i materiałów.
Jesteśmy w trakcie ostatecznego wyboru blatu do łazienki, gdzie płytki miedziane wyglądają prawie identycznie jak nowy wzór blatów Pfleiderer.





Słowo siedlisko kojarzy mi się z urokliwym miejscem, cichą przystanią, ciepłym gniazdkiem, i gościnnymi progami innym z siedliskiem np. zarazków. Siedliskiem jest także działka, na której znajduje się wyłącznie budynek mieszkalny. Lokalizacja siedliska na działce rolnej to najprostszy sposób na budowlane wykorzystanie gruntu rolnego.
Wracając do projektu wnętrz właśnie takie budzi skojarzenia. Jasne odcienie drewna pojawiają się na ramach okiennych i płytkach drewnopodobnych układanych w jodełkę lub duże heksagony.
Zaprojektowana szafka pod umywalki tak spodobała się, że teraz szukamy dużego stołu na podobnych nogach. Nie ustanę w walce i będę szukać do skutku lub sama narysuję, bo alternatywa jest … :)