wtorek, 2 maja 2017

Twierdza



Kostrzyn nad Odrą niektórzy kojarzą z festiwalem muzycznym może też z przejściem granicznym i największym targiem, gdzie zaopatrują się nasi zachodni sąsiedzi. Kto natomiast wie o tym, że Kostrzyn w 1945 roku został doszczętnie zniszczony i jest nazywany z tego powodu "polską Hiroszimą". Ze Starego Miasta, gdzie był okazały rynek, zamek i zabudowa miejska nie zostało nic. Teren porośnięty jest zielenią i gdzieniegdzie wyglądają ruiny. Teren objęty jest rewitalizacją i na dzień dzisiejszy można zwiedzić ekspozycję muzealną w Bastionie Filip.



W Muzeum Twierdzy Kostrzyn można między innymi zobaczyć replikę obrazu Wojciecha Kossaka z 1899 "Bitwa pod Sarbinowem". Obraz przeniesiono w 1923 r. z kasyna oficerskiego do poczdamskiego muzeum garnizonowego. Podczas działań wojennych w 1945 r. obraz zrolowano. W 1966 r. pracownicy poczdamskiego muzeum odnaleźli mocno zniszczony obraz w magazynie. Dzieło udostępniono publiczności dopiero w 1996 r. Od 2004 r. obraz jest odnawiany na zlecenie przedsiębiorstwa energetycznego EON AG, którego centrala ma siedzibę w odbudowanym niegdysiejszym kasynie regimentu. Obraz znajduje się tam jako depozyt muzeum poczdamskiego.

Scenę waki oglądamy z perspektywy prostego żołnierza dzięki czemu znajdujemy się w samym środku wydarzenia. Coś co mnie zaciekawiło, to złamana brzoza. Zgodnie z opisem umieszczonym na nagraniu symbolizuje zdradę. W naszej kulturze historia symboliki brzozy jest szeroka i dotyczy każdej dziedziny życia.
* do dzisiaj pozostał w Polsce obyczaj "bicia" brzeziną w wielkanocny poniedziałek,
* do dzisiaj przynosimy w Boże Ciało brzozowe gałązki uczknięte z ołtarzy polowych po procesji (mają one zapewnić domownikom Bożą opiekę. Nie wiem czy w każdym regionie Polski przynosiło się gałązki brzozowe do domu (w moim regionie się przynosiło),
* na wiejskich weselach, gałązek brzozowych używano do wystroju domów państwa młodych oraz miejsc gdzie odbywała się zabawa weselna,
* gałęzie brzozy miały przynosić nowożeńcom szczęście, czuwać nad bezpieczeństwem obejścia i ogniska domowego, chronić przed demonami i czarami,
* już w trakcie budowy domostwa pozostawiano w przednim rogu gałązkę brzozową, aby przyszli mieszkańcy mieli zapewnioną wszelką pomyślność,
* zanim wprowadzono do stajni nowego konia, przed progiem zakopywano brzozowe polano,
* przy pieczeniu chleba użycie drewna brzozowego - miało zapewnić idealną biel wełny młodych jagniąt (osobliwy pomysł) :).
* wierzono kiedyś, że uderzenie świeżą gałązką o udo pobudza energie seksualne - w ten sposób dodawano "pieprzyku" młodym pannom :),
* wtykano na przykład gałązki w zagony z warzywami czy pola ze zbożem - celem miały być obfite plony i ochrona przed wszelkimi zarazami (gryzonie, gąsienice, ptaki).
* brzozowe gaje były miejscem magicznym. Udawał się tam ten kto chorował. Trząsł po kolei trzema brzózkami, mówiąc "trzęś mnie jak ja ciebie, a potem przestań" - choroba mijała,
* chore dziewczynki w wieku niemowlęcym zanoszone były pod brzozowe drzewo z prośbą o uzdrowienie. Podobno, kiedy niemowlę płci żeńskiej często płakało, a przyczyna o powodach nie była do ustalenia - właśnie pod brzozą wypowiadano prośbę "święte drzewo, zielona brzoza, weź od (wymawiano imię dziewczynki) płacz, strąć z niej, daj zdrowie),
* z drewna brzozowego robiono kołyski - w celu uchronienia dziecka przed wszelkim złem i zapewnienia mu dobrego rozwoju,
* pęki brzozowych rózg były symbolem urzędu konsulów w starożytnym Rzymie,



czwartek, 27 kwietnia 2017

studio dobrych rozwiązań




Studio Dobrych Rozwiązań, to cykl spotkań dla architektów dotyczący głównie aranżacji i wykończenia wnętrz. Gościem specjalnym katowickiego bloku wykładów był architekt Oskar Grąbczewski z OVO Grąbczewscy Architekci, który opowiadał o realizacjach pracowni. Tak się składa, że jedną z nich odwidziałam niedawno i wizytę opisałam na blogu.
Było to Muzeum Ognia w Żorach, które moim zdaniem jest bardzo dobrą realizacją. Historia projektu była ciekawa i pokazała jak prosto tyko wgłębiając się w kontekst miejsca zaprojektować coś dobrego. Projektanci za każdym razem podchodzą do nowych realizacji w ten sposób. Podobne podejście reprezentowali przy projekcie Centrum Administracyjnego Gminy Wielka Wieś, który stanowi doskonały przykład architektury kontekstu. Projekt najważniejszego budynku jednej z najbogatszych gmin świetnie wpisuje się w sąsiadującą zabudowę.



Z nowości rynkowych zaciekawiła mnie podłoga laminowana firmy PERGO. Przedstawiciele marki poddając panele różnym próbą pokazywali jej wytrzymałość na uszkodzenia zabrudzenia i wodoodporność.



Istnym szaleństwem jest natomiast szkło lakierowane które możemy przycinać w różne kształty, czy zastosować jako fronty meblowe. Piękna kolorystyka i trójwymiarowa tekstura heksagonalnych płytek możliwe, że znajdzie się wkrótce w moim projekcie. Szkło lakierowane z firm Colorimo można stosować na wykończenie ścian, elementy meblowe i na ściany w łazienkach.




...

czwartek, 13 kwietnia 2017

bolesławiec

Jak to pięknie jest czasami zresetować się na całego ! Jak się resetować, to nie wiem jak inni ale ja tylko z moimi dwoma najważniejszymi projektami. Projekty długofalowe :). Jeden ma już 13 lat, a drugi prawie 7.


Jak mam jakieś marzenie, plan czy chęć, to zawsze realizuje ale czasami muszę wykazać się odrobiną cierpliwości. W końcu udało mi się zaplanować i wybrać się do Bolesławca. Miasto na zachodzie Polski w województwie dolnośląskim swoją nazwę zawdzięcza Bolesławowi I Wysokiemu, który założył miasto około 1190.
Nazwa „Bolesławiec” wywodzi się od słowiańskiego imienia Bolesław złożonego z dwóch członów staropolskiego nieużywanego obecnie określenia bole(j) oznaczającego bardzo oraz sław oznaczającego sławę. Imię to oznacza dosłownie „bardzo sławny”.
Bolesławiec słynie z charakterystycznej ręcznie wytwarzanej ceramiki. Większość kojarzy z pewnością niebieskie kubki, talerze i inne naczynia. Jedyna farba do nanoszenia wzorów, która zmienia kolor z wrzosowego na niebieski. Pozostałe barwniki po wypalaniu jedynie nabierają wyrazistości.



Wycieczka obejmowała zwiedzanie linii produkcyjnej Żywego Muzeum Ceramiki oraz krótkie warsztaty malowania naczyń. W fabryce chyba zdecydowana większość pracowników, to kobiety. Ilość stanowisk w malarni zaskoczyła mnie. Cisza, spokój, białe pełne światła pomieszczenia i spokojne malowanie, to zdecydowanie idealne zajęcie dla mnie. Mając szansę samej spróbować mogę powiedzieć, że jest to wyciszające zajęcie, a po pracy człowiek wraca do domu zrelaksowany.
Każdy kto jest ciekawy wszystkich etapów tworzenia naczyń, począwszy od wytworzenia masy ceramicznej, poprzez proces odlewu form, ręczne toczenie, oczyszczanie, wypalanie, zdobienie, szkliwienie, po ostateczny i drugi wypał może wybrać najdogodniejszy dla siebie termin.
Od momentu wynalezienia technologia jest niezmienna. Dekorowanie odbywa się po przez nanoszenie dekoracji metodą stemplowania. Stemple w kształcie kółek, kwiatków i kropek stało się marką samą w sobie i nic dziwnego, że projektanci tacy jak Oskar Zięta, czy Dorota Koziara stworzyli dla fabryki nowe kolekcje.
Kolekcje Polski Stół i Renesans Doroty Koziary zdobyły nagrodę must have która wręczana jest podczas corocznego Łódź Design Festival.




sobota, 25 marca 2017

nowa pizzeria

Bez wątpienia kuchnia włoska jest moją ulubioną. Dwa wyjazdy do Włoch pozwoliły mi poznać smak ich dań. W tej kwestii zdecydowanie lubię typowe włoskie klimaty.

Moja nowa realizacja, to właśnie pizzeria. Wszystkich chcących odwiedzić lokal uprzedzam, że wieczorami jest problem z wolnym stolikiem.
Efekt końcowy jest wypadkową oczekiwań właścicieli oraz zaufania do moich pomysłów. Podobno największym powodzeniem cieszą się loże, które we wnętrzu stanowią wyraźny akcent kolorystyczny.
Stoliki pod oknami z założenia mają się dostosowywać do zapotrzebowania na miejsca przy stoliku. Z tego też powodu ażurowe przysłony są ruchome i poruszają się wzdłuż sufitu podwieszanego. We wnętrzu króluje beż ocieplający antracytowe sufity i ciemne blaty stołów. Złote akcenty pojawiają się w dodatkach i lampach.
Najwięcej złotego jest w przejściu do toalet, które swoją drogą też zostały poprawione.

Więcej zdjęć z lokalu można przejrzeć na mojej stronie : conceptjoana.archimental.com



W lokalu przed remontem panował klimat ... nie wiem jaki. Ewidentnie było widać potrzebę wizualnego zmniejszenia wysokości pomieszczenia.
Lubię takie zdjęcia "przed" i "po". Wcześniej mieścił się w tym miejscu wietnamski bar, który chyba przestał cieszyć się popularnością.



Przy pracy z architektem trzeba pamiętać, że to jest proces w którym się poznajemy. Architekt musi mieć czas żeby zapoznać się z preferencjami, gustem, stylem życia i stylem pracy. Ze wszystkimi ważnymi aspektami, które mają swoje odzwierciedlenie we wnętrzach.
Chociaż uważam, że tak jak przy wnętrzach prywatnych musimy w 100% odpowiedzieć na potrzeby klientów, tak przy wnętrzach publicznych należy bardziej zaufać architektowi. Zdać się na jego wiedzę, doświadczenie i czasami zaakceptować niestandardowe rozwiązania. To, że nie widzieliśmy wcześniej jakiegoś rozwiązania nie znaczy , że jest złe.
Pierwszej propozycji nie udało mi się przeforsować.



środa, 8 marca 2017

ogniowo



Pierwszy raz w życiu widziałam na żywo i korzystałam z takiej karuzeli. W sumie widziałam ją jedynie na amerykańskich filmach, a tu wycieczka do Żor i taka niespodzianka.

-

Po zwiedzaniu wielu miejsc typu Zachęta, muzeum sztuki współczesnej, galerii (nie handlowych), moje dzieci po odwiedzinach Muzeum Ognia w Żorach, mało były zachwycone ale nie chciały wychodzić.
Jak można dowiedzieć się w muzeum, Żory w 1702 roku doszczętnie spłonęły. Szkody wyrządzone przez kataklizm były olbrzymie. Niektórzy mieszkańcy w krótkiej chwili stracili dorobek całego życia. Solidarni żorzanie postanowili zorganizować błagalną procesję. W czasie pochodu na świeżym jeszcze rumowisku wznosili modły do Boga, prosząc o odwrócenie od nich klęski pożaru. Przyrzekli jednocześnie uczestniczyć w corocznych procesjach 11 maja po ulicach miasta właśnie w tej intencji. W ten oto sposób narodziła się tradycja obchodów Święta Ogniowego.

Muzeum zaprojektowali architekci Barbara i Oskar Grąbczewscy z pracowni OVO Grąbczewscy Architekci. Autorska interpretacja ognia, który ściśle wiąże się z historią miasta zaskakuje tuż przy wjeździe do miasta. Budynek - płomień pokryty jest z zewnątrz miedzią, które mogą budzić skojarzenia z płomieniami.

Zdecydowanie polecam przekonać się samemu, czy moje pochlebstwa się potwierdzą





-

wtorek, 7 marca 2017

Przystanek na mapie



Przystanek na mapie, to tytuł artykułu na temat jednej z moich realizacji. W najnowszym numerze "Dobrze Mieszkaj" na stronie 94 można przeczytać i zobaczyć zdjęcia domu w Katowicach. Zdjęcia wnętrz posłużyły też jako przykład podczas mojego wykładu w ramach 4 Design Days. Wykład dotyczył znaczenia kolorów i ich wpływu na nasze życie. Proste wnętrza, można powiedzieć, że w całości białe ożywia czerwień pojawiająca się w dodatkach. Czerwień w postaci plam koloru w każdym pomieszczeniu nie przytłacza. Niewielkie jej ilości są na fototapecie, meblach i dodatkach. Zdecydowanie z czerwienią trzeba ostrożnie ponieważ w nadmiarze może powodować u nas agresję. W niewielkich ilościach jednak pobudza i dodaje energii. Niestety malując np. ściany w tym kolorze w niedoświetlonym pomieszczeniu możemy w efekcie uzyskać przygnębiające i znacząco wizualnie mniejsze pomieszczenie. Niedostateczne oświetlenie może też spowodować, że czerwony stanie się nawet czarny.
Czerwony jest idealny dla osób przemęczonych, spragnionych sukcesu. Równocześnie jest symbolem ciepła, miłości i odwagi. Osoby lubiące czerwień są ambitne , odważne, energiczne i mają silny charakter. Może chcąc dodać sobie animuszu pamiętajmy o czerwonym.

-

Najprościej, najłatwiej i najszybciej można wprowadzić kolor bazując na dodatkach takich jakie były wykorzystane podczas sesji zdjęciowej.
WE Love Beds, to niewiarygodne dobre jakościowo produkty. Ponad 70 wzorów poszewek, kolorowe modułowe wezgłowia, ostatnio oświetlenie i pewnie niebawem nowy asortyment.
To nowa marka, a jej twórczyni przykłada wielką wagę do każdego detalu. Nawet zamówione produkty przychodzą skrzętnie i wykwitnie zapakowane.


WELOVEBEDS



Na koniec link do strony , gdzie można obejrzeć więcej zdjęć - Słoneczna Słonecznikowa.

wtorek, 21 lutego 2017

4 Design Days, czyli eksplozja kolorów ciąg dalszy





Od kiedy pierwszy raz uczestniczyłam na zaproszenie wydawnictwa "Publikator" w Akademii Dobrze Mieszkaj nie doświadczyłam takich tłumów, takiego zainteresowania i takiej kolejki do architektów udzielających porad jak w ciągu dwóch dni na 4 Design Days.
Nieprzerwanie od otwarcia do zamknięcia nie mogliśmy narzekać na nudę, a raczej na brak wytchnienia :) Prawdziwy maraton dla umysłu.
Porady skupiły się wokół aranżacji wnętrz od funkcjonalnego podziału i rozmieszczenia pomieszczeń po podpowiedzi dotyczących kolorystyki.
Po mojej prelekcji okazało się, że jest wiele osób podzielających moją miłość i tęsknotę do kolorów, a nawet do całej ferii barw.
Minęło wiele lat kiedy zdecydowałam się projektować wyłącznie wnętrza i mogę powiedzieć, że jako Polacy staliśmy się bardziej otwarci i spontaniczni przy wyborach dotyczących wnętrz.



W ramach 4 Design Days odbyły się targi niezależnych projektantów - Silesia Bazar. Trwa tendencja do poszukiwania rzeczy niepowtarzanych i jednorazowych.
Nie chcemy już identycznych markowych produktów z logo atakujących nas z każdej strony. Chcemy produktów tworzonych z pasją i mością.
Moje poszukiwania miejscowych manufaktur podyktowane są chęcią wsparcia ciekawych pomysłów. W końcu duże firmy kiedyś też rodziły się w bólach od zera.
Przypominam, że mamy na śląsku i nie tylko na śląsku, zdolnych projektantów i producentów.



Bodyych
- Producent który oferuje modne oprawki okularowe dla kobiet, mężczyzn i dzieci


Cotton Ball Lights Sosnowiec


Pracownia wyrobów meblarskich z drewna - PIECE OF WOOD


Pracownia Retro New Life


Kastomizowane lampy wewnętrzne - SUGA

W sobotę stanęłam z mikrofonem i opowiadałam o moich inspiracjach kolorystycznych i o tym jak kolory wpływają na nasze życie. Nasze wybory ściśle związane są ze wspomnieniami, skojarzeniami, jakimi jesteśmy ludźmi, jakimi chcemy być ale też to sygnał dla otoczenia.
Podobno najmodniejszym kolorem roku 2017 jest jeden z odcieni zielonego. Najbardziej odprężająca barwa kojarząca się z naturą pojawiła się na targach w różnych miejscach. Symbolizuje wzrost, harmonię, świeżość i płodność. Zielony daje nam poczucie bezpieczeństwa, uspokaja i jest wskazany dla osób nadmiernie aktywnych potrzebujących wyciszenia. Zielony należy do barw zimnych , które emitują krótkie fale to też do ich przetworzenia mózg zużywa mniej energii i metabolizm zwalnia.


Stworzone z pasją w 100% ręcznie, ekskluzywne ceramiczne dekory - Solemika


Wanny wolnostojące RAVON


Jarden to Kawałek lasu zamknięty w szklanej przestrzeni - JARDEN


Pepe Designe i Pepe Home zostało wyróżnione 4 Design Days 2017 Exhibitor Design Award 2017 za najbardziej designerskie stoiska i najciekawsze ekspozycje.


Moja krótka relacja fotograficzna jest tyko kroplą w morzu wydarzeń i opisem wystawców, których podobno w tym roku było ponad 200. Zapraszam za rok.