sobota, 29 listopada 2014

mediolan cz.I , czyli fabryka gessi

Tak bardzo chciałam zobaczyć Mediolan ... i zobaczyłam. We Włoszech byłam już na tyle dawno żeby zapomnieć jak bardzo ten naród ceni sobie estetykę. Widać ją na każdym kroku. Nie mogłoby być inaczej. Włochy są państwem szczególnym, a przede wszystkim dlatego, że położyły podwaliny pod kulturę, systemy prawne, wojskowość i organizację społeczną w całej Europie. Nie bez powodu określany jest jako kolebka cywilizacji.

Mój rozbiegany wzrok chciał nadążyć za każdym detalem. Bałam się, że podczas spaceru po mieście coś umknie mojej uwadze. Kamienice, wnętrza sklepów i sami ludzie ...
Jednak największym zaskoczeniem była zdecydowanie fabryka Gessi - główny cel mojej podróży. Po pierwsze niebywała dbałość o wygląd hali produkcyjnej. Przypuszczam, że w Polsce nikt nie byłby w stanie zadbać o taki komfort pracy, prestiż i wrażenia odwiedzających fabrykę. Budynek fabryki wygląda zachęcająco. Elewacja wykończona kamieniem wydobytym z pobliskiej rzeki wygląda prosto ale też elegancko. Mijając recepcję wita nas spora kolekcja motocykli właściciela fabryki, który jest ich pasjonatem. Myślę, że kolorystyka wnętrz została skrzętnie przemyślana. Znając znaczenie kolorów w projektowaniu wizerunku wybór czarnego i pomarańczowego jest trafiony. CZARNY to symbol władzy, mocy, trwałości i wytrzymałości, elegancji jakie cechują ich produkty. Jednak nie należy używać go zbyt dużo, bo łatwo jest przytłoczyć nim potencjalnego klienta; POMARAŃCZOWY to najbardziej ekstrawagancki kolor, symbolizuje zabawę, ciepło, energię jaka potrzebna jest samym pracownikom. O pracownikach nie zapomniano również w kwestii poruszania się po fabryce. Każdy ma do dyspozycji rower, oczywiście czarno - pomarańczowy, opisany imieniem i nazwiskiem.



Największa bomba, to magazyn produktów !!! Żałuję, że nie zrobiłam filmu ponieważ tylko on zobrazowałby co tam się wydarzyło. Zwykły magazyn, a przenosimy się chociażby na plan filmu science fiction.
Zdalnie poruszające się podnośniki układające produkty na półki ze specjalnie zaaranżowanym światłem i muzyka płynąca z głośników. BOMBA!!!



Gessi to symbol nowoczesności, jakości i stylu w łazience. To esencja luksusu, krok w kierunku, który inni zobaczą dopiero za kilka lat.
To coś więcej, niż piękna bateria umywalkowa, czy estetycznie wyglądający zestaw prysznicowy, bo dla GESSI® forma to punkt wyjścia, podczas gdy dla innych to cel sam w sobie. Funkcjonalność, wielość rozwiązań technicznych i możliwość personalizowania oferty sprawiają, że Gess®i odpowiada na najbardziej wyszukane potrzeby wymagającego Klienta.


poniedziałek, 24 listopada 2014

hipsterska kostka kontra dizajnerski kraków




Z każdych targów, spotkań, konferencji itp. wyciągam co najlepsze i najciekawsze. Każdy wpis na blogu o takim wydarzeniu traktuję jak zapis do notatnika.
W takich miejscach bywam dość często i ciężko mnie zaskoczyć. Jednak kilka stoisk przyciągnęło mnie jak magnes.
Jako pierwsze na tapetę Cord Design - kable z oplotem w różnych kolorach i średnicach. Może strona jeszcze uboga ale możliwości wykonania przeróżne.
Będziemy kombinować i poszukiwać ciekawego rozwiązania na uchwyty ze sznurka.


Największym zainteresowaniem cieszyła się drukarka 3D. Co tu pisać. JA TAKĄ CHCĘ !!!



Jednoosobowa manufaktura w której Pan Romek wytwarza unikatowe meble z drewna i nie tylko. Cudownym połączeniem mebla do siedzenia i gry ćwiczącej cierpliwość są taborety Pana Romka.
Więcej przedmiotów przeróżnego przeznaczenia na Facebooku - www.facebook.com/romek.manufaktura



Mamy coraz więcej oryginalnych, unikatowych i pomysłowych przedmiotów do kupienia od lokalnych rzemieślników, że nie ma po co wybierać się do sieciówek.

W ramach spotkań odbyło się rozstrzygnięcie konkursu na aranżację sześcianu którego inspiracją miał być projektant mody. Najważniejszy wymóg dotyczył funkcji jaką ma spełniać wnętrze kostki.
Wybór dotyczył wypoczynku, relaksu lub miejsca do pracy. Dla mnie jako architekta na co dzień zajmującego się projektowaniem wnętrz najważniejsza jest funkcja i człowiek który się w niej odnajduje lub nie. Z pośród 50 prac wybrano 5 finałowych, których autorzy zaprezentowali swoje pomysły podczas wystawy.



Moja propozycja na aranżację jest wariacją na temat projektantki Vivienne Westwood. Brytyjska projektantka mody fascynuje mnie jako twórca i jako człowiek. Mimo swojego wieku pozostaje w niej młodzieńczy bunt tak bliski mojej osobie. Angażuje się w sprawy polityczne, a aktualne tematy swoich przemyśleń przerzuca na modę, np. projektując koszulki.
Vivienne lubi tworzyć kreacje bezpośrednio na modelkach, łączy ze sobą materiały, które wydają się do siebie nie pasować, tkaniny układa według swojej fantazji a nie kroju, dzięki czemu powstają wyjątkowe stroje. Zaczynając od mody ulicznej,gdzie królowały dżinsy nabijane ćwiekami z biegiem czasu jej moda stała się bardziej wyrafinowana ale nie pozbawiona odrobiny szaleństwa.
Podczas wystawy udało mi się spełnić funkcję do jakiej służyła kostka. Wypoczywałam i relaksowałam się z kilkudziesięcioma osobami, które postanowiły odwiedzić Starą Zajezdnię.
Nie miałam czasu zrobić wszystkim zdjęć ponieważ rozmowy nie miały końca, a wino rozluźniało atmosferę. O dziwo moja hipsterska instalacja nie przyciągneła samych hipsterów :)



Jeszcze dla zobrazowania idei kompozycji plansza konkursowa z zestawieniem aranżacji ze stylizacją Vivienne Westwood.




poniedziałek, 17 listopada 2014

marynarskie marzenia

Długa ale owocna współpraca. Marynarskie marzenia zostały spełnione. Jednym z nich było akwarium, które wypełniło miejsce po dawnych drzwiach. Kluczowy wybór dotyczył podłogi gdzie na całym parterze jest laminowana z Quick Stepa "Ręcznie tkany materiał". W toalecie też nie jest "normalnie". Na podłodze jedna z kolekcji firmy Parador - Letters Black. Wzory jakie proponują są odważne i pomysłowe.
Kolorowe kompozycje, paski, kropki, zdjęcia elewacji budynków, a wszystko na podłodze. Zaciekawionych zapraszam na stronę - www.parador.de
Ostatnie decyzje dotyczyły mebli i tutaj też wybór padł na solidnych producentów. Paged polska firma działająca i jako nieliczna produkująca meble gięte od ponad stu trzydziestu lat. Hookery o eleganckim kształcie, to firma TON. Każdy model krzesła tego czeskiego producenta, to prostota w najlepszym wydaniu.
Więcej zdjęć na stronie : conceptjoana.archimental.com

wtorek, 11 listopada 2014

zaprojektowani, czyli krakowskie spotkania z dizajnem

Zapraszam wszystkich na wydarzenie w Krakowie, a pełny program na stronie www.zaprojektowani.com.pl
Będzie, to również mój debiut w tym mieście. W niedzielę 23 listopada w Starej Zajezdni na ulicy św. Wawrzyńca 12 zaprezentuje swoją aranżację wyłonioną w konkursie.



W ramach krakowskich spotkań odbędzie się rozstrzygnięcie konkursu, którego przedmiotem była aranżacja ażurowego sześcianu, inspirowana stylem kreacji znanego/wybranego projektanta.
Mogę jedynie zdradzić, że moja propozycja na aranżację jest wariacją na temat projektantki Vivienne Westwood. Brytyjska projektantka mody fascynuje mnie jako twórca i jako człowiek. Mimo swojego wieku pozostaje w niej młodzieńczy bunt tak bliski mojej osobie. Angażuje się w sprawy polityczne, a aktualne tematy swoich przemyśleń przerzuca na modę, np. projektując koszulki.
Vivienne lubi tworzyć kreacje bezpośrednio na modelkach, łączy ze sobą materiały, które wydają się do siebie nie pasować, tkaniny układa według swojej fantazji a nie kroju, dzieki czemu powstają wyjątkowe stroje. Zaczynając od mody ulicznej,gdzie królowały dżinsy nabijane ćwiekami z biegiem czasu jej moda stała się bardziej wyrafinowana ale nie pozbawiona odrobiny szaleństwa.


Zdjęcia ze strony : www.viviennewestwood.com

poniedziałek, 10 listopada 2014

jogurtowo ulowy dom

Indywidualne podejście do projektowania domów powinno przyświecać każdemu architektowi. Tak jak w przypadku wnętrz, domy są odbiciem pragnień jego mieszkańców.
Dom w środku lasu powstał w latach siedemdziesiątych. W Londynie podobno jest dużo takiej zabudowy z pseudo kamienia. Właściciele podjęli decyzję zachowania starego domu i zamknięcie go w nowej konstrukcji. Nie zdecydowali się na wyburzenie starego domu szanując jego historię i mieszkającym w nim ludzi. Z biegiem trwania budowy mały domek znika przy sporych rozmiarów nowej konstrukcji. Zakochai się w domu, który w efekcie stał się mało widoczny.


Drewniana duża dobudówka, to dwupiętrowa wieża mieszcząca salon, kuchnię i na najwyższej kondygnacji sypialnię właścicieli. Dom miał się wpisywać w otoczenie dlatego elewacja została wykończona opalanym modrzewiem nawiązującym do drzew otaczających dom. Opalanie drewna powoduje, że żywica zmienia się w celulozę, która zachowuje się jak lakier. Jednak przy takie metodzie należy uważać, ponieważ za mocno opalone drewno może się odkształcić, a za słabo nie otrzymają odpowiednich właściwości.
Należy się najważniejsze wyjaśnienie co do nazwy - jogurtowy dom. Właściciele wpadli na dość nowatorski pomysł wysmarowania betonu jogurtem, żeby szybciej porósł mchem i tym samym wpisał się w otoczenie. Jednak długie próby z różnymi mieszankami nie dały pożądanego rezultatu.