sobota, 30 czerwca 2018

michał anioł wikliny



"W swoich pracach chciałem powiedzieć nie tylko o nowoczesnej
formie artystycznej, swoich konstrukcjach rytmicznych i harmonicznych, o materiałach modularnych i mieszkaniu poetyckim, ale
głównie o wielkości i bohaterstwie, o miłości, świętości i pięknie –
o posłannictwie sztuki w życiu człowieka – rozwijaniu sfery ducha,
by zapobiec znikczemnieniu serc."
Władysław Wołkowski


Władysław Wołkowski, mistrz wiklinowego splotu, który tworząc pejzaże, meble, makaty, ołtarze historii i strojeńce polskie, wzniósł wikliniarstwo z pozycji popularnego rzemiosła do rangi elitarnej sztuki. Jego dzieła w Moskwie nazwano „splotem duszy słowiańskiej”, a w Genewie – „osiągnięciem w skali światowej”, zaś – na gruncie polskim – prof. Wojciech Jastrzębowski nazwał artystę „Michałem Aniołem Wikliny” (Olejarczyk 1996: 4). Za swoje prace otrzymał złoty medal w 1937 roku podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Największy zbiór jego prac prezentowany jest w XIX - wiecznym Dworku Machnickich w Olkuszu.
Był patriotą zaangażowanym w sprawy kraju. Stanowczo opowiadał się po stronie ojczyzny za sprawą działalności artystycznej na gruncie lokalnym, jak i światowym. Odnajdował się w różnych rodzajach twórczości. Zajmował się malarstwem, rysunkiem, architekturą wnętrz oraz tkaniną dekoracyjną. Twórca własnej filozofii opierającej się na harmonii wszystkich aspektów życia. Był prekursorem wzornictwa ekologicznego oraz sztuki zestawiania. Najbardziej znana jest koncepcja mieszkania poetyckiego. Oparta była na badaniu relacji między człowiekiem a światem rzeczy.

Idea mieszkania poetyckiego, to zaadaptowanie przyrody na grunt mieszkania, przełożenie jej języka na wnętrze.Meble i elementy dekoracyjne miały służyć człowiekowi możliwie jak najlepiej, zarówno przez swe wartości funkcjonalne (stołki i krzesła Wołkowskiego są po prostu wygodne), jak i walory wizualno-symboliczno-duchowe.
Dzieło sztuki, oprócz piękna i użyteczności, musi posiadać znamię epoki, w której powstało i musi być podbudowane narodową tożsamością twórcy, która w tym wypadku przejawia się za sprawą historii, literatury wieszczów narodowych, legend i baśni. Sztuka powinna dążyć do zjednoczenia świata zewnętrznego człowieka z jego wewnętrznym stanem, przy założeniu, że może na ten stan wpływać. Harmonijne scalenie jednostki ze wspólnotą istnień ma być, zdaniem Wołkowskiego, gwarantem dobrego samopoczucia i spokoju ducha

środa, 20 czerwca 2018

TDD 2018




Tubądzin Design Days to cykl spotkań dla architektów organizowanych w większych miastach. Spotkania pozwalają zapoznać się z nowościami jakie oferuje Tubądzin ale są przede wszystkim świetnym pretekstem na oderwanie się od pracy. Tym razem oderwanie się od pracy było bardzo przyjemne. Tubądzin przygotował niesamowity spektakl taneczno, muzyczno, filmowy i nie zabrakło również wrażeń zapachowych. O roli zapachów w projektowaniu opowiedziała Marta Siembab – pierwsza w Polsce senselierka.
Przydatne informacje, ciekawostki oraz podpowiedzi dotyczące oddziaływania zapachu we wnętrzach zapamiętam i może rzeczywiście kiedyś się takie przydadzą.
Przestrzeń zaprojektowana zapachem może wpływać na nasze zachowania, na odczuwanie świeżości, przestrzeni i naszych potrzebach. Zapachy mogą być w kolorze ciemnym lub jasnym. W zależności od kultury i części świata zapachem kojarzącym się ze świeżością jest cytryna, puder niemowląt czy zapach świeżych gałązek świerku i sosnowej żywicy.

Produktów Tubądzina używam już przynajmniej 10 lat i obserwuje jak korzystnie zmienia się firma i jej wizerunek.
Nowe kolekcje zostały zaprojektowanych przez zespół z myślą o najnowszych trendach. Nowa oferta obejmuje wielkie formaty przeznaczone też na zewnątrz oraz mniejsze elementy o różnorodnych kształtach – heksagonalnych, romboidalnych.

Pod koniec wieczoru otrzymałam główną nagrodę w konkursie na wizję wykończenia elewacji budynku. Najlepsze zakończenie przyjemnego wieczoru chociaż na zdjęciu nie wygadam na szczęśliwą :). Wyjazd na Targi Cersaie w Bolonii już we wrześniu. Nigdy nie byłam w mieście z czerwonej cegły, które słynie z krytych pasaży (portyków) znajdujących się niemal przy każdej ulicy, chociaż Włochy objechałam już dwa razy.