wtorek, 24 marca 2015

śniadanie z Hafele



Śniadanie, którego z reguły nie jadam dzisiaj zjadłam w Centrum Kultury w Katowicach, a dokładnie w klubokawiarni "Strefa Centralna". Jakby, to było miło mieć tak codziennie podane ! W takiej ilości i jakości.
Śniadanie zafundowała śląskim architektom firma Hafele - producent i dystrybutor okuć meblowych oraz budowlanych. Okazuje się, że wysłuchane informacje przydadzą mi się do nowego projektu. System pozwalający na zgrupowanie funkcji - biurko i łóżko w jednym miejscu. Rozwiązanie idealne na polskie metry kwadratowe. Hafele zajmuje się również sprzedażą klamek do drzwi. Ten temat wydaje się oczywisty i co tu kombinować.
... a jednak można :). Inspiracją do powstania takiej klamki był między innymi liść. Oczywiście będę miała na uwadze, że od tego elementu wnętrza można zaczynać projektować.

Gościem "specjalnym" był Jacek Rozenek i nie był na spotkaniu jako aktor ale jako coach i trener biznesu. Zabawnie, czasami wzruszająco i trafnie podsumował nasze życie rodzinne i życie biznesowe.
Wszystko co mówił wydaje się takie oczywiste ale czasami zapominamy zaopiekować się sobą i najbliższymi. Może czas coś zmienić ?






Projekt pokoju w mieszkaniu w Zabrzu. Łóżko chowane w zabudowę pozwala w różnoraki sposób wykorzystać pozostałą przestrzeń pokoju gościnnego.



czwartek, 12 marca 2015

miesiąc pod znakiem martela

Przewijający się temat na kilku ostatnich dyskusjach i spotkaniach, to zachodzące zmiany w aranżacjach biur. Wczoraj na spotkaniu dla architektów "Świadome Wnętrze 2015" w Parku Tradycji było podobnie. Uświadomiłam sobie, że od dobrych kliku lat jestem w nowej tendencji w sposobie pracy. Nie posiadam klasycznego biurka, pracuję przy komputerze stojąc lub leżąc i bardzo rzadko siedzę, nie mam też stałego miejsca do pracy. Tak właśnie dzisiaj myśli się o przestrzeni biurowej. Ma być otwarta, zróżnicowana, dostosowująca się do zmiennych wymagań, a każdy pracownik ma możliwość wybrania dla siebie odpowiedniego miejsca. Pełna wolność i zaufanie.
Lider w projektowaniu przestrzeni i produktów do przestrzeni biurowych firma Martela ma w swojej ofercie produkty dostosowane do takiego sposobu myślenia. Z prezentowanych wczoraj produktów najbardziej przypadło mi krzesło zachęcające użytkownika do stania i zmiany pozycji.



Architekt, prof. dr Christine Kohlert z RbsGroup opowiedziała o swoich doświadczeniach, przemyśleniach i ostatnich realizacjach przestrzeni biurowych. Zdjęcia poniżej pochodzą ze strony firmy projektowej Pani Christine. Świetnie obrazują różnorodność oraz idę jaką należy się kierować przy planowaniu biur. Komunikacja, współpraca, miejsca do skupiania przeplatają się, a całość pod względem estetycznym przypomina bardziej domowe zacisze niż biura.

czwartek, 5 marca 2015

showroom martela

Nowa siedziba firmy Martela jaką dzisiaj odwiedziłam stanowi równocześnie salon pokazowy produktów. W tej przestrzeni można zobaczyć jak meble sprawdzają się w praktyce, ponieważ stanowią miejsca pracy przedstawicieli Martela. Przestrzeń open space, będąca równocześnie showroomem jest podzielona na strefy oddzielone od siebie przegrodami akustycznymi między innymi wykonanymi z plastikowych butelek. Budynek Wola Center w jakim zlokalizowane jest biuro zaprojektowany jest przez znaną pracownię APA Kuryłowicz &Associate. Ogromne patio na które można wejść bezpośrednio z biura wyposażone jest w mobilne sofy Martela. Największym atutem jest możliwość wykorzystywana w zależności od bieżących potrzeb i zadań.


środa, 4 marca 2015

w poszukiwaniu pomysłu

Po długiej ciszy wznawiam opisywanie części mojego życia, która dotyczy projektów oraz poszukiwań nowych wyzwań i inspiracji. Dla mnie sam proces twórczy jest magiczny i głównie oparty na mojej intuicji. Kiedy wiem jakie są wymagania dla danego projektu zaczynają pojawiać się pomysły oraz wizje. Na początku rodzą się w głowie i mogę zobaczyć gotowe rozwiązania. Często ewoluują lub napływają nowe. Notuję, rysuję w zeszycie żeby nie uciekły ale nie jest to gwarancją realizacji. Architekt w swojej pracy musi być artystą i inżynierem, co oznacza znajomość wielu dziedzin. Jeszcze przy projektowaniu wnętrz musi być trochę psychologiem odczytującym czyjeś myśli. Przy moim nowym projekcie muszę porzucić rolę inżyniera, psychologa a być jedynie artystą. Myśleć abstrakcyjnie i skupić się na uczuciach.



Dlatego wczoraj odwiedziłam Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Chciałam spróbować wyłączyć myślenie architektoniczne ale też myślenie o prozaicznym codziennym życiu. Jednak tematy wystaw przypomniały mi jak bywa trudno.