środa, 4 marca 2015

w poszukiwaniu pomysłu

Po długiej ciszy wznawiam opisywanie części mojego życia, która dotyczy projektów oraz poszukiwań nowych wyzwań i inspiracji. Dla mnie sam proces twórczy jest magiczny i głównie oparty na mojej intuicji. Kiedy wiem jakie są wymagania dla danego projektu zaczynają pojawiać się pomysły oraz wizje. Na początku rodzą się w głowie i mogę zobaczyć gotowe rozwiązania. Często ewoluują lub napływają nowe. Notuję, rysuję w zeszycie żeby nie uciekły ale nie jest to gwarancją realizacji. Architekt w swojej pracy musi być artystą i inżynierem, co oznacza znajomość wielu dziedzin. Jeszcze przy projektowaniu wnętrz musi być trochę psychologiem odczytującym czyjeś myśli. Przy moim nowym projekcie muszę porzucić rolę inżyniera, psychologa a być jedynie artystą. Myśleć abstrakcyjnie i skupić się na uczuciach.



Dlatego wczoraj odwiedziłam Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Chciałam spróbować wyłączyć myślenie architektoniczne ale też myślenie o prozaicznym codziennym życiu. Jednak tematy wystaw przypomniały mi jak bywa trudno.







1 komentarz: