czwartek, 13 kwietnia 2017

bolesławiec

Jak to pięknie jest czasami zresetować się na całego ! Jak się resetować, to nie wiem jak inni ale ja tylko z moimi dwoma najważniejszymi projektami. Projekty długofalowe :). Jeden ma już 13 lat, a drugi prawie 7.


Jak mam jakieś marzenie, plan czy chęć, to zawsze realizuje ale czasami muszę wykazać się odrobiną cierpliwości. W końcu udało mi się zaplanować i wybrać się do Bolesławca. Miasto na zachodzie Polski w województwie dolnośląskim swoją nazwę zawdzięcza Bolesławowi I Wysokiemu, który założył miasto około 1190.
Nazwa „Bolesławiec” wywodzi się od słowiańskiego imienia Bolesław złożonego z dwóch członów staropolskiego nieużywanego obecnie określenia bole(j) oznaczającego bardzo oraz sław oznaczającego sławę. Imię to oznacza dosłownie „bardzo sławny”.
Bolesławiec słynie z charakterystycznej ręcznie wytwarzanej ceramiki. Większość kojarzy z pewnością niebieskie kubki, talerze i inne naczynia. Jedyna farba do nanoszenia wzorów, która zmienia kolor z wrzosowego na niebieski. Pozostałe barwniki po wypalaniu jedynie nabierają wyrazistości.



Wycieczka obejmowała zwiedzanie linii produkcyjnej Żywego Muzeum Ceramiki oraz krótkie warsztaty malowania naczyń. W fabryce chyba zdecydowana większość pracowników, to kobiety. Ilość stanowisk w malarni zaskoczyła mnie. Cisza, spokój, białe pełne światła pomieszczenia i spokojne malowanie, to zdecydowanie idealne zajęcie dla mnie. Mając szansę samej spróbować mogę powiedzieć, że jest to wyciszające zajęcie, a po pracy człowiek wraca do domu zrelaksowany.
Każdy kto jest ciekawy wszystkich etapów tworzenia naczyń, począwszy od wytworzenia masy ceramicznej, poprzez proces odlewu form, ręczne toczenie, oczyszczanie, wypalanie, zdobienie, szkliwienie, po ostateczny i drugi wypał może wybrać najdogodniejszy dla siebie termin.
Od momentu wynalezienia technologia jest niezmienna. Dekorowanie odbywa się po przez nanoszenie dekoracji metodą stemplowania. Stemple w kształcie kółek, kwiatków i kropek stało się marką samą w sobie i nic dziwnego, że projektanci tacy jak Oskar Zięta, czy Dorota Koziara stworzyli dla fabryki nowe kolekcje.
Kolekcje Polski Stół i Renesans Doroty Koziary zdobyły nagrodę must have która wręczana jest podczas corocznego Łódź Design Festival.




sobota, 25 marca 2017

nowa pizzeria

Bez wątpienia kuchnia włoska jest moją ulubioną. Dwa wyjazdy do Włoch pozwoliły mi poznać smak ich dań. W tej kwestii zdecydowanie lubię typowe włoskie klimaty.

Moja nowa realizacja, to właśnie pizzeria. Wszystkich chcących odwiedzić lokal uprzedzam, że wieczorami jest problem z wolnym stolikiem.
Efekt końcowy jest wypadkową oczekiwań właścicieli oraz zaufania do moich pomysłów. Podobno największym powodzeniem cieszą się loże, które we wnętrzu stanowią wyraźny akcent kolorystyczny.
Stoliki pod oknami z założenia mają się dostosowywać do zapotrzebowania na miejsca przy stoliku. Z tego też powodu ażurowe przysłony są ruchome i poruszają się wzdłuż sufitu podwieszanego. We wnętrzu króluje beż ocieplający antracytowe sufity i ciemne blaty stołów. Złote akcenty pojawiają się w dodatkach i lampach.
Najwięcej złotego jest w przejściu do toalet, które swoją drogą też zostały poprawione.

Więcej zdjęć z lokalu można przejrzeć na mojej stronie : conceptjoana.archimental.com



W lokalu przed remontem panował klimat ... nie wiem jaki. Ewidentnie było widać potrzebę wizualnego zmniejszenia wysokości pomieszczenia.
Lubię takie zdjęcia "przed" i "po". Wcześniej mieścił się w tym miejscu wietnamski bar, który chyba przestał cieszyć się popularnością.



Przy pracy z architektem trzeba pamiętać, że to jest proces w którym się poznajemy. Architekt musi mieć czas żeby zapoznać się z preferencjami, gustem, stylem życia i stylem pracy. Ze wszystkimi ważnymi aspektami, które mają swoje odzwierciedlenie we wnętrzach.
Chociaż uważam, że tak jak przy wnętrzach prywatnych musimy w 100% odpowiedzieć na potrzeby klientów, tak przy wnętrzach publicznych należy bardziej zaufać architektowi. Zdać się na jego wiedzę, doświadczenie i czasami zaakceptować niestandardowe rozwiązania. To, że nie widzieliśmy wcześniej jakiegoś rozwiązania nie znaczy , że jest złe.
Pierwszej propozycji nie udało mi się przeforsować.



środa, 8 marca 2017

ogniowo



Pierwszy raz w życiu widziałam na żywo i korzystałam z takiej karuzeli. W sumie widziałam ją jedynie na amerykańskich filmach, a tu wycieczka do Żor i taka niespodzianka.

-

Po zwiedzaniu wielu miejsc typu Zachęta, muzeum sztuki współczesnej, galerii (nie handlowych), moje dzieci po odwiedzinach Muzeum Ognia w Żorach, mało były zachwycone ale nie chciały wychodzić.
Jak można dowiedzieć się w muzeum, Żory w 1702 roku doszczętnie spłonęły. Szkody wyrządzone przez kataklizm były olbrzymie. Niektórzy mieszkańcy w krótkiej chwili stracili dorobek całego życia. Solidarni żorzanie postanowili zorganizować błagalną procesję. W czasie pochodu na świeżym jeszcze rumowisku wznosili modły do Boga, prosząc o odwrócenie od nich klęski pożaru. Przyrzekli jednocześnie uczestniczyć w corocznych procesjach 11 maja po ulicach miasta właśnie w tej intencji. W ten oto sposób narodziła się tradycja obchodów Święta Ogniowego.

Muzeum zaprojektowali architekci Barbara i Oskar Grąbczewscy z pracowni OVO Grąbczewscy Architekci. Autorska interpretacja ognia, który ściśle wiąże się z historią miasta zaskakuje tuż przy wjeździe do miasta. Budynek - płomień pokryty jest z zewnątrz miedzią, które mogą budzić skojarzenia z płomieniami.

Zdecydowanie polecam przekonać się samemu, czy moje pochlebstwa się potwierdzą





-

wtorek, 7 marca 2017

Przystanek na mapie



Przystanek na mapie, to tytuł artykułu na temat jednej z moich realizacji. W najnowszym numerze "Dobrze Mieszkaj" na stronie 94 można przeczytać i zobaczyć zdjęcia domu w Katowicach. Zdjęcia wnętrz posłużyły też jako przykład podczas mojego wykładu w ramach 4 Design Days. Wykład dotyczył znaczenia kolorów i ich wpływu na nasze życie. Proste wnętrza, można powiedzieć, że w całości białe ożywia czerwień pojawiająca się w dodatkach. Czerwień w postaci plam koloru w każdym pomieszczeniu nie przytłacza. Niewielkie jej ilości są na fototapecie, meblach i dodatkach. Zdecydowanie z czerwienią trzeba ostrożnie ponieważ w nadmiarze może powodować u nas agresję. W niewielkich ilościach jednak pobudza i dodaje energii. Niestety malując np. ściany w tym kolorze w niedoświetlonym pomieszczeniu możemy w efekcie uzyskać przygnębiające i znacząco wizualnie mniejsze pomieszczenie. Niedostateczne oświetlenie może też spowodować, że czerwony stanie się nawet czarny.
Czerwony jest idealny dla osób przemęczonych, spragnionych sukcesu. Równocześnie jest symbolem ciepła, miłości i odwagi. Osoby lubiące czerwień są ambitne , odważne, energiczne i mają silny charakter. Może chcąc dodać sobie animuszu pamiętajmy o czerwonym.

-

Najprościej, najłatwiej i najszybciej można wprowadzić kolor bazując na dodatkach takich jakie były wykorzystane podczas sesji zdjęciowej.
WE Love Beds, to niewiarygodne dobre jakościowo produkty. Ponad 70 wzorów poszewek, kolorowe modułowe wezgłowia, ostatnio oświetlenie i pewnie niebawem nowy asortyment.
To nowa marka, a jej twórczyni przykłada wielką wagę do każdego detalu. Nawet zamówione produkty przychodzą skrzętnie i wykwitnie zapakowane.


WELOVEBEDS



Na koniec link do strony , gdzie można obejrzeć więcej zdjęć - Słoneczna Słonecznikowa.

wtorek, 21 lutego 2017

4 Design Days, czyli eksplozja kolorów ciąg dalszy





Od kiedy pierwszy raz uczestniczyłam na zaproszenie wydawnictwa "Publikator" w Akademii Dobrze Mieszkaj nie doświadczyłam takich tłumów, takiego zainteresowania i takiej kolejki do architektów udzielających porad jak w ciągu dwóch dni na 4 Design Days.
Nieprzerwanie od otwarcia do zamknięcia nie mogliśmy narzekać na nudę, a raczej na brak wytchnienia :) Prawdziwy maraton dla umysłu.
Porady skupiły się wokół aranżacji wnętrz od funkcjonalnego podziału i rozmieszczenia pomieszczeń po podpowiedzi dotyczących kolorystyki.
Po mojej prelekcji okazało się, że jest wiele osób podzielających moją miłość i tęsknotę do kolorów, a nawet do całej ferii barw.
Minęło wiele lat kiedy zdecydowałam się projektować wyłącznie wnętrza i mogę powiedzieć, że jako Polacy staliśmy się bardziej otwarci i spontaniczni przy wyborach dotyczących wnętrz.



W ramach 4 Design Days odbyły się targi niezależnych projektantów - Silesia Bazar. Trwa tendencja do poszukiwania rzeczy niepowtarzanych i jednorazowych.
Nie chcemy już identycznych markowych produktów z logo atakujących nas z każdej strony. Chcemy produktów tworzonych z pasją i mością.
Moje poszukiwania miejscowych manufaktur podyktowane są chęcią wsparcia ciekawych pomysłów. W końcu duże firmy kiedyś też rodziły się w bólach od zera.
Przypominam, że mamy na śląsku i nie tylko na śląsku, zdolnych projektantów i producentów.



Bodyych
- Producent który oferuje modne oprawki okularowe dla kobiet, mężczyzn i dzieci


Cotton Ball Lights Sosnowiec


Pracownia wyrobów meblarskich z drewna - PIECE OF WOOD


Pracownia Retro New Life


Kastomizowane lampy wewnętrzne - SUGA

W sobotę stanęłam z mikrofonem i opowiadałam o moich inspiracjach kolorystycznych i o tym jak kolory wpływają na nasze życie. Nasze wybory ściśle związane są ze wspomnieniami, skojarzeniami, jakimi jesteśmy ludźmi, jakimi chcemy być ale też to sygnał dla otoczenia.
Podobno najmodniejszym kolorem roku 2017 jest jeden z odcieni zielonego. Najbardziej odprężająca barwa kojarząca się z naturą pojawiła się na targach w różnych miejscach. Symbolizuje wzrost, harmonię, świeżość i płodność. Zielony daje nam poczucie bezpieczeństwa, uspokaja i jest wskazany dla osób nadmiernie aktywnych potrzebujących wyciszenia. Zielony należy do barw zimnych , które emitują krótkie fale to też do ich przetworzenia mózg zużywa mniej energii i metabolizm zwalnia.


Stworzone z pasją w 100% ręcznie, ekskluzywne ceramiczne dekory - Solemika


Wanny wolnostojące RAVON


Jarden to Kawałek lasu zamknięty w szklanej przestrzeni - JARDEN


Pepe Designe i Pepe Home zostało wyróżnione 4 Design Days 2017 Exhibitor Design Award 2017 za najbardziej designerskie stoiska i najciekawsze ekspozycje.


Moja krótka relacja fotograficzna jest tyko kroplą w morzu wydarzeń i opisem wystawców, których podobno w tym roku było ponad 200. Zapraszam za rok.


czwartek, 16 lutego 2017

4 Design Days , czyli pierwszy dzień za nami




Pierwszy dzień już za nami. Królują kolory.

Kolory zawsze przyciągają moją uwagę i dlatego nic dziwnego, że kolekcja metalowych mebli Laga znajdzie się na moim blogu. ... i może kiedyś w jakiejś realizacji.
Kolorystyka mebli od zgaszonych, pastelowych odcieni po intensywne czerwienie i żółcie - www.lagaproducts.com
Laga to produkty wykonywane ręcznie ze stali i malowane proszkowo.



ABET Laminat rozbudza apetyt na kolory przez buchającą feerią barw ekspozycję. Szeroki wybór laminatów można stosować na meble, blaty, ścianki, okładziny ścian i elewacje. Firma ma również w ofercie możliwość wyprodukowania laminatu w indywidualnie zaprojektowanym wzorze - technologia Digital Print. Print HPL , czyli laminaty okleinowe dostępne są w około 900 wzorów i ponad 20 struktur powierzchni wykorzystywanych głównie do produkcji komponentów mebli.



Wszechobecne kolory i czy to przypadek czy nie w sobotę zapraszam na mój wykład właśnie o kolorach we wnętrzach.
Jakie kolory dla kogo: dla lubiących spokój, dla domatorów, dla zapracowanych, dla nastolatków, dla dzieci, dla osób starszych, dla młodych ludzi – o czym trzeba wiedzieć. Wielkość pomieszczenia – małe, duże, otwarte – jakie kolory, jak powiększyć optycznie pokój kolorem, jak zmienić jego kształt, np. poszerzyć wąski, niskiemu dodać wysokości itd., jakie kolory w dużych otwartych pomieszczeniach, jakie w małych wnętrzach ... to tylko kilka pytań na które będziemy odpowiadać.

niedziela, 12 lutego 2017

4 Design Days



4 Design Days startuje po raz drugi w Katowicach już za 4 dni. Brakowało na śląsku takiego wydarzenia połączonego z wystawą producentów i projektantów.
Jest i mam wrażenie , że z roku na rok będzie rozrastać się.

Dlaczego taki spęd wszelkiej maści projektantów i handlowców jest potrzebny ? Lubimy rozmawiać , wymieniać się doświadczeniami i wiedzą. Inspirujemy siebie nawzajem ale też czekamy na trudne wyzwania od poszukujących profesjonalnej pomocy. Dlatego przez dwa dni (18 i 19 lutego) wraz z redakcją "Dobrze Mieszkaj" zapraszamy na bezpłatne konsultacje, których między innymi będę udzielać. Proszę nie zapomnieć rzutów mieszkań, projektów domów, zdjęć i wszystkich innych materiałów, które będą pomocne w udzieleniu wskazówek.



Kto powinien wybrać się na wydarzenie ? Nie tyko architekci, projektanci, producenci i deweloperzy ale też osoby poszukujące inspiracji oraz budujące dom lub wykańczające samodzielnie swoje mieszkanie.

Szczegóły dotyczące wykładów, spotkań i prelekcji są dostępne na stronie www.4dd.pl

wtorek, 24 stycznia 2017

g d a ń s k




Szalony pomysł na spędzenie zimowych ferii nad morzem udał się i chyba powtórzę to szaleństwo.

Niedawno moja koleżanka napisała : "Podróże to jedyna rzecz, na którą wydajemy pieniądze a stajemy się bogatsi...". Trafnie ale ja dodałabym, że chcąc poznać jakiś region, miasto musimy poznać też ludzi tam mieszkających.
Gdańsk, to kolejne miejsce w którym najbardziej zadziwili mnie mieszkańcy tak mocno uświadomieni w jakich czasach żyjemy.
Porażająca jest też rzeczywistość funkcjonująca w świadomości ludzi i rzeczywistość nazwijmy ją "mediana". Pomniki w postaci współczesnej architektury dla samych gdańszczan nie mają żadnej wartości. Odczytują ją jako próbę ratowania zakłamanej prawdy historycznej. Życzliwość ludzka i chęć pomocy przy drobnym zagubieniu w mieści była porażająca tym bardziej, że nie prosiłam o pomoc.



Polecam Gdańsk na zimową wycieczkę gównie ze względu na puste ulice, co wiosną i latem jest niemożliwe. Pusta jest również plaża, a zawartość jodu w powietrzu jest największy właśnie jesienią i zimą. Gdańsk obfituje też w ośrodki, muzea, centra których nie udało mi się wszystkich odwiedzić. Warto zobaczyć Centrum Hewelianum, nowoczesne centrum nauki mieszczące się w zabytkowych obiektach architektury militarnej
Kolejno mamy Teatr Szekspirowski którego ispiracją stały się odkrycia naukowe dowodzące istnienia trupy teatralnej wystawiającej spektakle Szekspira w powiązaniu z budynkiem tzw. szkoły fechtunku, właśnie na terenie obecnej lokalizacji teatru przy Podwalu Przedmiejskim.
Ośrodek Kultury Morskiej jest jednym z oddziałów Centralnego Muzeum Morskiego i mieści się tuż nad Motławą.