sobota, 11 kwietnia 2020

Dom dla K ...cd

Trzy lata minęły jak z bicza strzelił i … i nic

Cytadela, twierdza, bastion, warownia, a może po prostu pałac stoi.




Długa historia, bo prawie trzy letnia rozpoczęła się od wyburzenia stojącego na działce domu. Mimo pierwszych prób nie zdecydowaliśmy się na przebudowę. Nowy projekt domu powstał wspólnie z Pracownią architekta Piotra Aniśko. Milion koncepcji doprowadziły nas do tej ostatecznej. Dwie elewacje są w niczym do siebie nie podobne. Frontowa łagodna i uporządkowana widoczna dla każdego mijającego dom. Druga bardziej agresywna w odbiorze, a powodują to ostre kąty daszków i tarasów.

Z milionem koncepcji wnętrz zmagałam się już sama. W sumie jak, to przeważnie bywa pierwsza była najlepsza i najtrafniejsza.
Wnętrza utrzymane są w stylistyce nazwanej przeze mnie "minimalizmem z dbałością o detal" . Proste bryły wzbogacone o delikatne złamanie płaszczyzny nie służą jedynie myśli estetycznej. Ważnym aspektem o który należało zadbać była akustyka, szczególnie na dużej otwartej przestrzeni strefy dziennej na parterze. Dlatego został zastosowany drewniany sufit, dwie kostki sufitu podwieszanego wydzielające strefę wypoczynkową i kuchnię. Meble kuchenne musiały wpasować się w całość swoją prostotą i jedynie złote przełamania rozbijają zwartą bryłę. Tak jak sufit tak meble kuchenne to nie tylko estetyka ale też akustyka. Czarna "kostka" skrywa wejścia do toalety, garażu i spiżarni i częściowo zawiera pozostałe meble kuchenne.


Może po ustaniu epidemii uda się zaplanować sesję zdjęciową. Chyba, że inny koronawirus przeszkodzi.