niedziela, 14 lipca 2019

architekt na wakacjach



Nawet podczas wypoczynku nie przestaje być architektem, czy też bardziej projektantem poszukującym nowych wrażeń wzrokowych. Nie dość, że wzrok odpoczywa od komputera i nawet telefonu, to dostaje nowe bodźce.

Nie porzuciłam podróży po Polsce ale byłam spragniona śródziemnomorskiego słońca. Zakochałam się w nim dawno temu kiedy pierwszy raz zwiedziałam Włochy z wyspą Capri włącznie. Wiadomo Polska jest najpiękniejsza. Tej pewności nabrałam właśnie po tej podróży. Nie będę krytykować, bo szkoda mi Greków. Sami chyba nie doprowadzili do takiej sytuacji.

W takim słońcu wszystko wygląda inaczej, a przede wszystkim otaczające kolory wyglądają inaczej. Myślę, że wiele elementów sprowadzonych np. na grunt polski wyglądałoby kiczowato i obco, a w Grecji jest naturalne dlatego dla nas egzotyczne.

Korfu tam gdzie byłam leży na Morzu Jońskim pomiędzy obcasem włoskiego buta a wybrzeżem zachodniej Grecji oraz Albanii, do której jest najbliżej, bo w najwęższym miejscu tylko 2-3 km. Do Grecji lądowej ok. 5 km, a do Włoch ok. 100 km w linii prostej. Bogata historia wyspy, która do Grecji należy dopiero od 1864 r. znalazła swoje odbicie w architekturze i atmosferze tego miejsca. Kilkusetletnie panowanie Wenecjan tak bardzo odcisnęło się architekturze stolicy, że kiedy tu zawitasz trudno będzie uwierzyć, że jesteś w Grecji. Eleganckie kamienice, z żaluzjowymi, kolorowymi okiennicami, wąskie brukowane uliczki, weneckie twierdze.
Zasiedlanie wyspy rozpoczęło się od twierdzy. W obrębie murów aż do XVI w. tłoczyły się domy średniowiecznego miasta.

Największe wyspy w archipelagu jońskim, to właśnie Korfu, Zakynthos, Lefkada, Itaka ale też takie skarby jak Paksos i Antipaksos. Wśród ich lazurowych wodach chętnie kotwiczą właściciele drogich jachtów szukających nieco intymności chociaż przy tej ilości turystów jest to trudne.
Według mitologii Korfu i Paksos były kiedyś jedną wyspą. Chcąc jednak uwić miłosne gniazdko dla siebie i swojej żony Amfitryty, Posejdon uderzył trójzębem w klify i zmienił wygląd mapy.


Północną część wyspy zjeździliśmy samochodem, bo to najlepszy sposób żeby zobaczyć jak najwięcej oszczędzając sobie wycieczkowych klimatów typu "czas wolny". Tutaj brzeg raz wznosi się raz opada dostarczając wrażeń ze strachem włącznie.


ahoj przygodo …. jeszcze nie obrałam kolejnego kierunku podróży






piątek, 12 lipca 2019

boho

Nie można tylko chcieć stylu boho we wnętrzach, bo trzeba być boho !
Nie mówię o cygańskim stylu życia ale o podejściu do niego, otwartości w stosunku do ludzi, odrobinie szaleństwa i kolorowej naturze.
Tak też widzę właścicieli kuchni w kamienicy. To kolejna część którą mam wielką przyjemność projektować.




Co to takiego ten styl boho?
Tak naprawdę trudno zdefiniować styl i ująć w sztywne ramy. Słowo boho wywodzi się od pojęcia bohema, a bohema to wolność, artystyczna swoboda, pogarda dla konwenansów, norm społecznych i materializmu, działanie na przekór schematom. Dlatego boho to trend w aranżacji wnętrz, który mieści w sobie bardzo wiele wolności - można wszystko w każdych ilościach. Znajdą się w nim elementy orientu, etniczne akcenty z każdej strony świata, sztuki ludowej, stylistyki retro i wzorzystych tkanin. Bo boho to styl w którym można czerpać z każdego innego stylu.

Styl boho we wnętrzach jest stosunkowo łatwy do osiągnięcia, ponieważ przypomina patchwork. Stanowi mieszankę hipisowskiego luzu i designu z lat 60. z elementami etnicznymi, ekologicznymi, motywami ludowymi oraz artystyczną nonszalancją paryskiej bohemy. Swobodny urok stylu boho wynika głównie z jego niefrasobliwego, niezobowiązującego charakteru.







Kiedy realizacja ? Nie wiem ale mam nadzieję, że jak będziemy coś zmieniać to tylko na bardziej boho ! :)