Przejdź do głównej zawartości

z nutką loftu w Bytomiu

 Zapraszam do delikatnych loftowych klimatów w mieszkaniu w Bytomiu. 

Miało nie być loftowo, a jednak tylko taki kierunek był możliwy. Okazało się, że właścicielom tylko to w duszy gra.

W zasadzie w układzie ścianek nic nie uległo zmianie, może jedynie wnęka na dużą lodówkę, która zabrała nieco powierzchni małego pokoju.

Miało być drewno w różnych odcieniach, beton i cegła. Nawet mając tyle elementów jakie mają się pojawić we wnętrzu możemy stworzyć kilka wersji dla tej samej przestrzeni. Trzeba pamiętać, że nasze ostateczne wybory muszą zapaść dopiero kiedy zobaczymy na żywo poszczególne materiały. Możemy falę wyborów rozpocząć od wyboru koloru podłogi lub koloru frontów meblowych. Najlepiej zacząć od materiałów których wybór jest ograniczony. Farbę możemy wymieszać w dowolnym kolorze, stopień jasności i tonację tynku dekoracyjnego również. Natomiast kolor drewnopodobnych frontów meblowych już nie sprowadzimy na specjalne zamówienie. Dysponujemy określoną paletą wzorów od producentów płyt meblowych.

Łączenie różnych kolorów drewna bywa trudne ale nie niemożliwe. Projektując wnętrze pizzerii w Sosnowcu kilka lat temu połączyłam aż trzy odcienie drewna - http://conceptjoanna.pl/  Zapraszam do galerii zdjęć.

Pokój dzienny 



Łazienka



Kuchnia



Pokój nastolatka






Komentarze

Popularne posty z tego bloga

indywidualnie

Kolejny dobry przykład indywidualnego podejścia do projektowania domów. Właściciel nie chciał tyko postawić dom ale zapragnął przekraczać granice i szukać nowych rozwiązań. Zmierzał do wybudowania oryginalnego budynku zwracającego uwagę. Inspiracją pierwszego stała się pierwsza litera nazwiska inwestora. Litera "K" została przecięta i obracana aż do momentu uzyskania odpowiedniej i ostatecznej kompozycji. Litera pojawia się również we wnętrzach w postaci ściany zamykającej klatkę schodową. Poprzecinane czerwone, błyszczące ściany wyglądają obłędnie. Autor projektu : www.a-r-m.com.au www.peterbennetts.com/ Po pierwszej inwestycji domu letniego przyszła kolej na następną. Dom miejski stanął na niewielkiej działce zajmując ją całą. Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się w mojej głowie, to Centrum Pompidou. Paryskie muzeum sztuki współczesnej ma wszystkie instalacje wyprowadzone na zewnątrz podobnie jak w tym budynku. W przypadku domu miejskiego na elewacji zawieszone...

trójkąt bermudzki

Za czasów obowiązkowej służby wojskowej Trójkątem Bermudzkim określano trzy miasta - Żary, Żagań i Gubin, a dlatego, że jednostki tam stacjonujące były prawdziwym testem na przetrwanie. Chyba nie muszę dokładnie wyjaśniać samego pojęcia ? Przypominam, że Trójkąt Bermudzki to obszar Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów. W Żarach i okolicach jestem niezmiennie rok w rok w okresie wakacji od 40 lat. Liczba jaką podałam jest dla mnie druzgocącą :). Jednak co roku odkrywam coś nowego albo dostrzegam coś co było dla mnie częścią krajobrazu i wcześniej nie zagłębiam się w historię miejsca. Ziemia Lubuska to jeden z piękniejszych regionów kraju. Lasy zajmują połowę obszaru i z pewnością były świadkami historii jaka toczyła się na tych terenach. O dziwo coraz bardziej doceniam relaksującą ciszę chaszczy. Żary swoją nazwę zawdzięczają prawdopodobnie od wypalania lasów - wyż...

michał anioł wikliny

"W swoich pracach chciałem powiedzieć nie tylko o nowoczesnej formie artystycznej, swoich konstrukcjach rytmicznych i harmonicznych, o materiałach modularnych i mieszkaniu poetyckim, ale głównie o wielkości i bohaterstwie, o miłości, świętości i pięknie – o posłannictwie sztuki w życiu człowieka – rozwijaniu sfery ducha, by zapobiec znikczemnieniu serc." Władysław Wołkowski Władysław Wołkowski, mistrz wiklinowego splotu, który tworząc pejzaże, meble, makaty, ołtarze historii i strojeńce polskie, wzniósł wikliniarstwo z pozycji popularnego rzemiosła do rangi elitarnej sztuki. Jego dzieła w Moskwie nazwano „splotem duszy słowiańskiej”, a w Genewie – „osiągnięciem w skali światowej”, zaś – na gruncie polskim – prof. Wojciech Jastrzębowski nazwał artystę „Michałem Aniołem Wikliny” (Olejarczyk 1996: 4). Za swoje prace otrzymał złoty medal w 1937 roku podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Największy zbiór jego prac prezentowany jest w XIX - wiecznym Dworku Machnickich w Olku...