niedziela, 5 września 2021

Nysa, Głuchołazy, Paczków, Prudnik, czyli architekt na wakacjach

„Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić, a zrozumiem”
Cudowne powiedzenie uzmysławiające dlaczego podróże kształcą. Pamiętam jak w czasach liceum rodzice zapożyczając się wysłali mnie do Włoch na wycieczke objazdową, za co jestem im wdzięczna do dziś. Za dużą, jak na moje możliwości kwotę kupiłam album i mapę Rzymu. Ciągnełam za sobą znudzonych rówieśsników i przedreptałam całe miasto. Na pierwszym roku studiów okazało się, że zdaje egzamin z historii architektury starożytnego Rzymu. Nie musiałam za bardzo się tego uczyć, bo widziałam i poczułam miasto.
Dlatego też kontynułuję moje podróże po Polsce i nie tylko. Nie sama, bo z mooimi chłopakami licząc, że coś im w głowach zostanie. Tym razem obraliśmy kierunek na połudiowo- zachodnią część Polski. Już wcześniej udało mi się zobaczyć Głogówek i dlatego potanowiłam iść za ciosem, bo czeka mnie jesszcze cały wschód Polski. Zamierzam odwiedzić miejsca od Przemyśla, przez Lublin aż do Białegostoku ale to już w przysszłe wakacje.
NYSA
Głuchołazy
Paczków
Prudnik

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz