Przejdź do głównej zawartości

Pałac Schoena

Nowo otwarte Muzeum w Pałacu Schoena wznawia działalność. Budynek ukryty wśród drzew jest prawie niewidoczny. Otoczenie pałacu jeszcze niezagospodarowane ale klimatyczne i idealne do organizowania kolejnych wystaw.

W Zachęcie na wystawie "Spojrzenia 2015" Ada Karczmarczyk dostrzegła w kościołach różnych wyznań kobiece cechy, a w Pałacu Schoena, to Sosnowiec ma być jak kobieta. Czy to się udało ? Najlepiej samemu ocenić. Jednak nie dostrzegłam w sosnowieckiej wystawie spójności, co nie wyklucza dobrych prac. Najdłużej zatrzymałam się przy obrazach Natalii Bażowskiej. Intrygujące o spójnej idei i koniecznie trzeba dokładnie przyglądać się cienią, które po dłuższym oglądaniu nabierają wyraźnych kształtów.








Komentarze

  1. Inspirujące :)

    Pozdrowienia z odświeżonego My Sweet Dreaming Home :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ciekawe zdjęcia, czekam na kolejne wpisy, mam nadzieje ze dalej będą takie ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda to nieźle. Pomysłowo nawet. Niektórzy widzę mają niezłe fantazje. Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fenomenalny sufit z pierwszego zdjęcia. Zabawa oknami i niekonwencjonalne podejście do nich mogą dać więcej wnętrzu niż niejedna dekoracja.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic dziwnego że ładny w końcu to sufit barokowy.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

trójkąt bermudzki

Za czasów obowiązkowej służby wojskowej Trójkątem Bermudzkim określano trzy miasta - Żary, Żagań i Gubin, a dlatego, że jednostki tam stacjonujące były prawdziwym testem na przetrwanie. Chyba nie muszę dokładnie wyjaśniać samego pojęcia ? Przypominam, że Trójkąt Bermudzki to obszar Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów. W Żarach i okolicach jestem niezmiennie rok w rok w okresie wakacji od 40 lat. Liczba jaką podałam jest dla mnie druzgocącą :). Jednak co roku odkrywam coś nowego albo dostrzegam coś co było dla mnie częścią krajobrazu i wcześniej nie zagłębiam się w historię miejsca. Ziemia Lubuska to jeden z piękniejszych regionów kraju. Lasy zajmują połowę obszaru i z pewnością były świadkami historii jaka toczyła się na tych terenach. O dziwo coraz bardziej doceniam relaksującą ciszę chaszczy. Żary swoją nazwę zawdzięczają prawdopodobnie od wypalania lasów - wyż...

indywidualnie

Kolejny dobry przykład indywidualnego podejścia do projektowania domów. Właściciel nie chciał tyko postawić dom ale zapragnął przekraczać granice i szukać nowych rozwiązań. Zmierzał do wybudowania oryginalnego budynku zwracającego uwagę. Inspiracją pierwszego stała się pierwsza litera nazwiska inwestora. Litera "K" została przecięta i obracana aż do momentu uzyskania odpowiedniej i ostatecznej kompozycji. Litera pojawia się również we wnętrzach w postaci ściany zamykającej klatkę schodową. Poprzecinane czerwone, błyszczące ściany wyglądają obłędnie. Autor projektu : www.a-r-m.com.au www.peterbennetts.com/ Po pierwszej inwestycji domu letniego przyszła kolej na następną. Dom miejski stanął na niewielkiej działce zajmując ją całą. Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się w mojej głowie, to Centrum Pompidou. Paryskie muzeum sztuki współczesnej ma wszystkie instalacje wyprowadzone na zewnątrz podobnie jak w tym budynku. W przypadku domu miejskiego na elewacji zawieszone...

michał anioł wikliny

"W swoich pracach chciałem powiedzieć nie tylko o nowoczesnej formie artystycznej, swoich konstrukcjach rytmicznych i harmonicznych, o materiałach modularnych i mieszkaniu poetyckim, ale głównie o wielkości i bohaterstwie, o miłości, świętości i pięknie – o posłannictwie sztuki w życiu człowieka – rozwijaniu sfery ducha, by zapobiec znikczemnieniu serc." Władysław Wołkowski Władysław Wołkowski, mistrz wiklinowego splotu, który tworząc pejzaże, meble, makaty, ołtarze historii i strojeńce polskie, wzniósł wikliniarstwo z pozycji popularnego rzemiosła do rangi elitarnej sztuki. Jego dzieła w Moskwie nazwano „splotem duszy słowiańskiej”, a w Genewie – „osiągnięciem w skali światowej”, zaś – na gruncie polskim – prof. Wojciech Jastrzębowski nazwał artystę „Michałem Aniołem Wikliny” (Olejarczyk 1996: 4). Za swoje prace otrzymał złoty medal w 1937 roku podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Największy zbiór jego prac prezentowany jest w XIX - wiecznym Dworku Machnickich w Olku...