Przejdź do głównej zawartości

Poznański róż dla M

 

Bardzo się cieszę na, że projektuję wnętrza dla osoby która zaczyna nowe życie w nowym miejscu. 

Czuję, że jestem odpowiedzialna za budowanie nowego życia i chce to zrobić jak najlepiej. Chciałabym żeby miłość do nowego miejsca na ziemi przerodziła się w miłość do nowego rozdziału w życiu. Dlatego takie wybory a nie inne. Podejmując taką rewolucyjną decyzję w połowie swojego życia trzeba być odważnym i ufać sobie. Dlatego intuicyjnie wybrałam kolor różu w przybrudzonej wersji, bo to kolor ludzi odważnych nie obawiających się ryzykować. Jest też odpowiedni dla osób potrzebujących bliskości, miłości, namiętności i ciepła. Natomiast skojarzenia dotyczące koloru złotego jaki pojawia się we wnętrzu jest chyba oczywisty. Oprócz symboliki obfitości, bogactwa, luksusu i powodzenia można mu przypisać skojarzenie ze światłem słonecznym dającym życie. 

Oczywiście nieco pozmieniałam rzut aranżacyjny dostosowując do bardziej klasycznych wnętrz, gdzie podstawą jest symetria. Uznajemy wnętrza za estetyczne kiedy właśnie panuje w nich symetria i równowaga. Symetrię mamy zakodowaną w naturze, a nasze zmysły ciągle dążą do osiągnięcia równowagi. Pomieszczenia w których panuje symetria są zawsze postrzegane jako uporządkowane, tworzą oazę dla zmysłów, wprowadzają aurę spokoju. 


















Komentarze

Popularne posty z tego bloga

trójkąt bermudzki

Za czasów obowiązkowej służby wojskowej Trójkątem Bermudzkim określano trzy miasta - Żary, Żagań i Gubin, a dlatego, że jednostki tam stacjonujące były prawdziwym testem na przetrwanie. Chyba nie muszę dokładnie wyjaśniać samego pojęcia ? Przypominam, że Trójkąt Bermudzki to obszar Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów. W Żarach i okolicach jestem niezmiennie rok w rok w okresie wakacji od 40 lat. Liczba jaką podałam jest dla mnie druzgocącą :). Jednak co roku odkrywam coś nowego albo dostrzegam coś co było dla mnie częścią krajobrazu i wcześniej nie zagłębiam się w historię miejsca. Ziemia Lubuska to jeden z piękniejszych regionów kraju. Lasy zajmują połowę obszaru i z pewnością były świadkami historii jaka toczyła się na tych terenach. O dziwo coraz bardziej doceniam relaksującą ciszę chaszczy. Żary swoją nazwę zawdzięczają prawdopodobnie od wypalania lasów - wyż...

indywidualnie

Kolejny dobry przykład indywidualnego podejścia do projektowania domów. Właściciel nie chciał tyko postawić dom ale zapragnął przekraczać granice i szukać nowych rozwiązań. Zmierzał do wybudowania oryginalnego budynku zwracającego uwagę. Inspiracją pierwszego stała się pierwsza litera nazwiska inwestora. Litera "K" została przecięta i obracana aż do momentu uzyskania odpowiedniej i ostatecznej kompozycji. Litera pojawia się również we wnętrzach w postaci ściany zamykającej klatkę schodową. Poprzecinane czerwone, błyszczące ściany wyglądają obłędnie. Autor projektu : www.a-r-m.com.au www.peterbennetts.com/ Po pierwszej inwestycji domu letniego przyszła kolej na następną. Dom miejski stanął na niewielkiej działce zajmując ją całą. Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się w mojej głowie, to Centrum Pompidou. Paryskie muzeum sztuki współczesnej ma wszystkie instalacje wyprowadzone na zewnątrz podobnie jak w tym budynku. W przypadku domu miejskiego na elewacji zawieszone...

michał anioł wikliny

"W swoich pracach chciałem powiedzieć nie tylko o nowoczesnej formie artystycznej, swoich konstrukcjach rytmicznych i harmonicznych, o materiałach modularnych i mieszkaniu poetyckim, ale głównie o wielkości i bohaterstwie, o miłości, świętości i pięknie – o posłannictwie sztuki w życiu człowieka – rozwijaniu sfery ducha, by zapobiec znikczemnieniu serc." Władysław Wołkowski Władysław Wołkowski, mistrz wiklinowego splotu, który tworząc pejzaże, meble, makaty, ołtarze historii i strojeńce polskie, wzniósł wikliniarstwo z pozycji popularnego rzemiosła do rangi elitarnej sztuki. Jego dzieła w Moskwie nazwano „splotem duszy słowiańskiej”, a w Genewie – „osiągnięciem w skali światowej”, zaś – na gruncie polskim – prof. Wojciech Jastrzębowski nazwał artystę „Michałem Aniołem Wikliny” (Olejarczyk 1996: 4). Za swoje prace otrzymał złoty medal w 1937 roku podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Największy zbiór jego prac prezentowany jest w XIX - wiecznym Dworku Machnickich w Olku...