Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wakacje nad morzem

architekt na wakacjach

Po około trzech może czterech dniach pobytu na wakacjach, po odespaniu i po regularnym odżywianiu się nachodzi mnie chęć zwiedzania. Tym razem tak nie było. Chyba dlatego, że dwa miesiące przesiedziałam w domu. Już w pierwszy dzień wybraliśmy się na długą przejażdżkę rowerową pod hasłem "miejscowości nadmorskie w jeden dzień". Nasze wspaniałe, najpiękniejsze morze, rowery, plaża, książki i przepyszne jedzenie. … i tyle albo aż tyle. Tym razem na wakacje zabrałam książkę Oriany Fallaci "Wywiad z władcą. Cegła, którą dobrze się czyta. Dziennikarka przez lata przeprowadziła wywiady z największymi tego świata i za to rzeczywiście ma moje duże uznanie. Zwarzywszy na czasy w jakich funkcjonowała. Przeprowadzała wywiady z niebywałą śmiałością zupełnie nie przejmując się z kim i o czym rozmawia. Jednak moim zdaniem jej arogancja chwilami jest irytująca i utrudnia dotarcie do rozmówcy. Bardzo brakowało mi komentarza opisującego kontekst polityczny. Wywiady dotyczące konflikt...

morze nasze morze

Przyznaję tęsknie już za wiosną, może bardziej za latem. Za wysoką temperaturą, za temperaturą na plusie tym bardziej, że zapasy brykietu już się kończą :) Rok temu będąc nad morzem odwiedziłam Świnoujście. Dojechanie do miasta może być kłopotliwe ale jest ciekawą przygodą. Przeprawa promowa przez rzekę Świnę jest niecodziennym przeżyciem. Długie kolejki samochodów były codziennością jeszcze przed II wojną dlatego podjęto pracę nad budową tunelu. Oczywiście w tamtym czasie prace zostały wstrzymane i do tej pory nic się nie zmieniło. Piękne budynki jakie były w mieście rozstały rozebrane, a pozyskany materiał szedł na odbudowę Warszawy. Między innymi do rozbiórki został przeznaczony okazały, strzelisty budynek męskiego Gimnazjum, kościół na Warszowie, domy mieszkalne przy ulicach Narutowicza, Granicznej i Grunwaldzkiej. Niewątpliwym symbolem miasta stał się wiatrak - Stawa Młyny - z pulsującym światem służącym do nawigacji. Powstał w II połowie XIX wieku kiedy na dużą skalę b...

"kamień" z cyklu cudze chwalicie swego nie znacie

Do Kamienia Pomorskiego trafiłam już drugi raz z przypadku niż z chęci. Jedyna pomorska miejscowość, która funkcjonuje normalnie. Mam na myśli przychodnie, lekarzy, urzędy itd. Najbardziej fascynująca jest geneza samej nazwy miejscowości. Mianowicie w wodach Zalewu Kamieńskiego leży sobie głaz wysoki nad lustro wody 3 metry i 20 metrów w obwodzie, który przetransportował lodowiec około 10 tys. lat temu. Z tego kamienia podobno Bolesław Krzywousty dokonywał przeglądu floty pomorskiej. Od tego właśnie Kamienia pochodzi nazwa miejscowości. Urokliwa miejscowość całkowicie pozbawiona gwaru, hałasu i wszechobecnych tłumów bałtyckich kurortów.