wtorek, 1 lipca 2014

dylematy ... tym razem schodowe

Mały pokój, dużo funkcji do upchnięcia, mały budżet i bardzo potrzebne w miarę wygodne schody na poddasze. Oczywiście zmiana kierunku lub kształtu biegu schodów wiele zmieniłaby ale jest to niemożliwe.
Błąd pojawił się na etapie projektu domu i teraz trudno temu zaradzić mając chociażby ograniczenia budżetowe ale próbujemy.

Wszystko w jednym - łóżko, biurko, schody i przechowywanie w jednej poszatkowanej bryle powoduje, że reszta pokoju pozostaje wolna. Niestety ściana z drzwiami jest za krótka i nie można umieścić w tym miejscu łóżka. Wyjściem jest zmniejszenie otworu drzwiowego ale na to nie mam zgody.


Ukryte wejście
- Takie rozwiązanie pozwala na stworzenie intymności w pokoju. Jednocześnie jest sporym miejscem do przechowywania. Reszta niezbędnych mebli jak biurko i łóżko jako meble wolnostojące.


Maksymalna kumulacja - zbicie wszystkich elementów w jedną bryłę niweluje odległości między sprzętami. Kompromis polega na tym, że aby dostać się do szafy musimy wejść na łóżko.


Spanie pod schodami - zmiana koncepcji na schody ażurowe powoduje większe poczucie przestrzeni w pokoju. Pierwsze dwa stopnie stanowią skrzynię łóżka jak i miejsce do przechowywania.


Drewniane bale - inspiracją był Yan Cieśla firma zajmująca się eko-stolarką.





Czy wyczerpaliśmy już wszystkie możliwości? Raczej nie i myślę, że odrzucając jedno z ograniczeń pojawią się nowe pomysły.


2 komentarze:

  1. To jest właśnie prawdziwe projektowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba tak powinna wyglądać pomoc architekta ale nie wiem czy tak jest. U mnie tak.

    OdpowiedzUsuń