wtorek, 29 grudnia 2015

architektura, drewno, kolory

Wystawa malarstwa bez obrazów klasycznie wiszących na ścianach. Czy to możliwe ? Wszystko jest możliwe, gdy mamy do czynienia ze sztuką.

Taki kierunek obrał Leon Tarasiewicz tworząc instalacje w galeriach ale też w miejscach publicznych. Obrazy do których można "wejść".
Obecny projekt w Muzeum Śląskim wyrasta w holu głównym jak średniowieczna budowla i nawiązuje strukturą do gmachu ale też do charakteru sali.
Inspiracją instalacji był też sam Śląsk. Region który podobno z zewnątrz surowy i mało dostępny, wewnątrz skrywa kolorowy wielokulturowy świat.





Wszystkie projekty łączy architektoniczne podejście ich autora, a powstające obiekty oprócz uszanowania kontekstu miejsca wpasowują się w zastane otoczenie.
Tarasiewicz maluje bezpośrednio na ścianach sal wystawowych, zamalowując wszystko, wraz ze znajdującymi się w tych salach elementami, tworzy "obrazy", które - podobnie jak prace na papierze i płótnie - wpisują się w obszar jego zainteresowań przestrzenią. Wnętrze galerii zostaje sprowadzone do roli i rangi malarskiego podłoża. Artysta nie przynosi do galerii gotowego dzieła, tylko realizuje je na miejscu - dopasowując się do przestrzeni zastanej.



Zachęta Warszawa Century”. Leon Tarasewicz, 2006, photo: Sebastian Madejski


Festiwal Open City w Lublinie. Leon Tarasewicz, 2013, photo: Piotr Pękła. Różnobarwne kwadraty w Kaplicy św. Trójcy.
"Malowanie to nie jest tylko pędzelek i farba. To jest jakiś kolorowy element, którym stwarzamy iluzje. Tak było w przeszłości i tak jest dziś" – mówił.


Galeria Biała w Lublinie. Leon Tarasewicz, 2001, photo: Jan Gryka


Kielecki Plac Artystów . Leon Tarasiewicz, 2011,

4 komentarze:

  1. Piękne instalacje, chylę czoło przed jego artyzmem. Świetnie jest tak wejść w świat obrazu, usiadłam bym na takie podłodze owej galerii i puściłam bym wodzę fantazji. inspirujące :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe! sztuka zarówno dla dorosłych jak i dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W Katowicach w Muzeum Śląskim jeszcze do 2 stycznia można zobaczyć instalację "Modry". Polecam.

    OdpowiedzUsuń