Przejdź do głównej zawartości

architekt na wakacjach, czyli polowanie na stodoły



Obecnie projektuje dom inspirowany prostotą zabudowań wiejskich, dlatego wyjeżdżając na wakacje nie mogłam nie podpatrzeć jak kiedyś budowano zagrody.



*/

Okazuje się, że znacząca większość dawnego budownictwa wsi Pomorza Zachodniego, reprezentowanym jeszcze dzisiaj przez bardzo cenne i liczne zabytki stanowią zagrody zamknięte. Zagrody, gdzie wielki dziedziniec jest szczelnie obudowany ze wszystkich stron, tak że nawet dom mieszkalny z obu stron jest bezpośrednio połączony z budynkami gospodarczymi.
Zagroda w jakiej mieszkaliśmy i jaką odwiedziliśmy - Zagroda Śledziowa - i inne podobne na pomorzu łączy układ budynków. Obudowana ze wszystkich czterech stron zagroda z budynkiem bramnym od drogi po bokach posiada stodołę i "komórki", a na wprost budynek mieszkalny. Zagrody tego typu w zależności od zamożności właściciela mają formę bardziej pełną lub też zredukowaną
Całość założenia planowana na terenie, który poczynając od drogi dość silnie unosi się w górę, dlatego też należy uznać za korzystne wysokie położenie budynku mieszkalnego. Po obu stronach ciągnie się brukowana droga łącząca przejazd budynku bramnego z oborą, stodołą i domem.
Stodoła jest największym budynkiem na terenie całej zagrody, większym nawet od budynku mieszkalnego. Najciekawsza jest na tym terenie forma budynku bramy, który na innym terenie Polski jest rzadkością. Polowanie uważam za tymczasowo zakończone i bardzo owocne. Sama jestem zdziwiona ale zaczęłam interesować się architekturą Polskich Dworków :)







Komentarze

  1. Fajnie wiedzieć jak architekt spędza wakacje :) jest to naprawdę bardzo interesująca sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o budownictwo to faktycznie kiedyś wszystko robiono inaczej. Teraz mamy o wiele większe możliwości.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

trójkąt bermudzki

Za czasów obowiązkowej służby wojskowej Trójkątem Bermudzkim określano trzy miasta - Żary, Żagań i Gubin, a dlatego, że jednostki tam stacjonujące były prawdziwym testem na przetrwanie. Chyba nie muszę dokładnie wyjaśniać samego pojęcia ? Przypominam, że Trójkąt Bermudzki to obszar Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów. W Żarach i okolicach jestem niezmiennie rok w rok w okresie wakacji od 40 lat. Liczba jaką podałam jest dla mnie druzgocącą :). Jednak co roku odkrywam coś nowego albo dostrzegam coś co było dla mnie częścią krajobrazu i wcześniej nie zagłębiam się w historię miejsca. Ziemia Lubuska to jeden z piękniejszych regionów kraju. Lasy zajmują połowę obszaru i z pewnością były świadkami historii jaka toczyła się na tych terenach. O dziwo coraz bardziej doceniam relaksującą ciszę chaszczy. Żary swoją nazwę zawdzięczają prawdopodobnie od wypalania lasów - wyż...

indywidualnie

Kolejny dobry przykład indywidualnego podejścia do projektowania domów. Właściciel nie chciał tyko postawić dom ale zapragnął przekraczać granice i szukać nowych rozwiązań. Zmierzał do wybudowania oryginalnego budynku zwracającego uwagę. Inspiracją pierwszego stała się pierwsza litera nazwiska inwestora. Litera "K" została przecięta i obracana aż do momentu uzyskania odpowiedniej i ostatecznej kompozycji. Litera pojawia się również we wnętrzach w postaci ściany zamykającej klatkę schodową. Poprzecinane czerwone, błyszczące ściany wyglądają obłędnie. Autor projektu : www.a-r-m.com.au www.peterbennetts.com/ Po pierwszej inwestycji domu letniego przyszła kolej na następną. Dom miejski stanął na niewielkiej działce zajmując ją całą. Pierwsze skojarzenie jakie pojawiło się w mojej głowie, to Centrum Pompidou. Paryskie muzeum sztuki współczesnej ma wszystkie instalacje wyprowadzone na zewnątrz podobnie jak w tym budynku. W przypadku domu miejskiego na elewacji zawieszone...

michał anioł wikliny

"W swoich pracach chciałem powiedzieć nie tylko o nowoczesnej formie artystycznej, swoich konstrukcjach rytmicznych i harmonicznych, o materiałach modularnych i mieszkaniu poetyckim, ale głównie o wielkości i bohaterstwie, o miłości, świętości i pięknie – o posłannictwie sztuki w życiu człowieka – rozwijaniu sfery ducha, by zapobiec znikczemnieniu serc." Władysław Wołkowski Władysław Wołkowski, mistrz wiklinowego splotu, który tworząc pejzaże, meble, makaty, ołtarze historii i strojeńce polskie, wzniósł wikliniarstwo z pozycji popularnego rzemiosła do rangi elitarnej sztuki. Jego dzieła w Moskwie nazwano „splotem duszy słowiańskiej”, a w Genewie – „osiągnięciem w skali światowej”, zaś – na gruncie polskim – prof. Wojciech Jastrzębowski nazwał artystę „Michałem Aniołem Wikliny” (Olejarczyk 1996: 4). Za swoje prace otrzymał złoty medal w 1937 roku podczas Wystawy Światowej w Paryżu. Największy zbiór jego prac prezentowany jest w XIX - wiecznym Dworku Machnickich w Olku...