sobota, 24 sierpnia 2019

architekt na wakacjach, czyli polowanie na stodoły



Obecnie projektuje dom inspirowany prostotą zabudowań wiejskich, dlatego wyjeżdżając na wakacje nie mogłam nie podpatrzeć jak kiedyś budowano zagrody.



*/

Okazuje się, że znacząca większość dawnego budownictwa wsi Pomorza Zachodniego, reprezentowanym jeszcze dzisiaj przez bardzo cenne i liczne zabytki stanowią zagrody zamknięte. Zagrody, gdzie wielki dziedziniec jest szczelnie obudowany ze wszystkich stron, tak że nawet dom mieszkalny z obu stron jest bezpośrednio połączony z budynkami gospodarczymi.
Zagroda w jakiej mieszkaliśmy i jaką odwiedziliśmy - Zagroda Śledziowa - i inne podobne na pomorzu łączy układ budynków. Obudowana ze wszystkich czterech stron zagroda z budynkiem bramnym od drogi po bokach posiada stodołę i "komórki", a na wprost budynek mieszkalny. Zagrody tego typu w zależności od zamożności właściciela mają formę bardziej pełną lub też zredukowaną
Całość założenia planowana na terenie, który poczynając od drogi dość silnie unosi się w górę, dlatego też należy uznać za korzystne wysokie położenie budynku mieszkalnego. Po obu stronach ciągnie się brukowana droga łącząca przejazd budynku bramnego z oborą, stodołą i domem.
Stodoła jest największym budynkiem na terenie całej zagrody, większym nawet od budynku mieszkalnego. Najciekawsza jest na tym terenie forma budynku bramy, który na innym terenie Polski jest rzadkością. Polowanie uważam za tymczasowo zakończone i bardzo owocne. Sama jestem zdziwiona ale zaczęłam interesować się architekturą Polskich Dworków :)







1 komentarz:

  1. Fajnie wiedzieć jak architekt spędza wakacje :) jest to naprawdę bardzo interesująca sprawa.

    OdpowiedzUsuń