wtorek, 4 lutego 2014

posprzątane

Odwiedziłam stolicę tym razem z przygodami w drodze powrotnej ale nie były tak emocjonujące jak poprzednie z zamknięciem dworca czy próbą zagarnięcia mojego portfela.
Cel mojego wyjazdu był mało zawodowy, a raczej turystyczno wypoczynkowy. Jednak głównym celem był spektakl dyplomowy mojej prawie córki - "Posprzątane" w reżyserii Marcina Chochlewa. Z czystym sumieniem mogę polecić i zachęcić do obejrzenia młodych adeptów sztuki w tym przedstawieniu. Ponad godzinę starałam się nie śmiać za głośno. Trzy główne postacie nie dawały mi takiej możliwości !
Jednak skrzywienie zawodowe nie pozwoliło mi nie zauważyć stanu wnętrz budynku Wyższej Szkoły Komunikowania i Mediów Społecznych im. Jerzego Giedroycia. Nawet niewielkim kosztem ale bazując na dobrym pomyśle można dokonać zmian, które wpływałby na jakość nauki i przebywania w budynku. Już od progu powinno się czuć, że w budynku przebywają artyści. Chętnie posprzątałabym, a szczególnie w pomieszczeniu gdzie odbywało się przedstawianie, bo ciężko nazwać je sceną lub widownią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz