środa, 2 kwietnia 2014

Verne w Pszczynie

Korzystając z warunków pogodowych postanowiłam w końcu zobaczyć Pszczynę. Trudno uwierzyć ale nigdy nie byłam w tym mieście, chociaż jest tak blisko.
Cel wycieczki, to głównie wypoczynek, spacer w parku, gra w piłkę ale też architektura wnętrz. Wiele portali rozpisywało się o oryginalnych wnętrzach restauracji w byłej wieży ciśnień.
Postanowiłam zobaczyć i ocenić sama. Skupiłam się na pomysłach we wnętrzach, ponieważ nie czuję się odpowiednią osoba żeby oceniać podane potrawy.
Zjadłam i chyba oprócz walorów wizualnych smak nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia. ... ale o wnętrzach.
Można się poczuć jak w powieści fantastycznej Juliusza Verne lub w filmie nakręconym na podstawie jego książki. Podobno pomysłodawcom kształtu wnętrz i niezliczonych detali jest sam właściciel.
Fotele są misterną konstrukcją złożoną ze stali i dobrej jakości skóry. Gdzieniegdzie pojawiająca się tapeta, to pożółkłe rysunki maszyn. Chcąc przysłonić okno niezbędna jest korba do opuszczania rolet. Bar mieści się w prostej klatce, a lampy nad stolikami, to kolejna misterna konstrukcja.
Restauracja mieści się na 8 piętrze wieży i widok za oknem staje się mało atrakcyjny w zetknięciu z wnętrzem restauracji. Inny świat rodem z filmów fantastyczno-naukowych.


Więcej zdjęć można zobaczyć na portalu www.architektura.info ale najlepiej zobaczyć na żywo.
Tylko trzeba się przygotować na wysokość rachunku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz