czwartek, 8 lutego 2018

u Pana Boga za piecem




Cicho, spokojnie może nawet beztrosko. Sandomierz położony na 7 wzgórzach i tym samym nazywany „małym Rzymem” zachwycił nie tylko mnie ale też sporą cześć filmowców. Nakręcono tutaj między innymi "Popioły", "Oko Proroka", "Przyjaciel, wesołego diabła". Ostatnio też popularny serial "Ojciec Mateusz". Z ciekawości obejrzę chociaż jeden odcinek. Miasto jako jedno z najstarszych w Polsce i jedno z tych które Kazimierz Wieki zastał drewniane, a zostawi murowane urzeka na każdym kroku. W XIV wieku z fundacji króla Kazimierza Wielkiego na miejscu drewnianego grodu wzniesiono murowaną gotycką budowlę z wieżą obronną, zbudowaną na planie ośmiobocznym, i murem zamkowym. Zamek niestety po III rozbiorze został przekształcony przez Austriaków w sąd i więzienie, co spowodowało usunięcie wszelkich zdobień i inny układ pomieszczeń. Więzienie zlikwidowano za sprawą interwencji mieszkańców dopiero 1959 roku. Podziemia pod miastem jakie można zwiedzać w Sandomierzu, to nic innego jak piwniczki budowane pod kamienicami i nie ma w nich nic mrocznego. Ziarna prawdy nie ma w tym, że tam straszy.
Jednak najbardziej rzucają się w oczy wszechobecne sady i winnice. Myślę, że w promieniu dobrych 50 km od miasta każdy poletko wypełnione są kępami drzew.

Stanisław Sarnicki, pisarz i historyk, tak w 1585r. charakteryzuje Sandomierz:

"...Jest to miejsce nad podziw wesołe i miłe; uprawiają tu winnice; sady otaczają zewsząd to miasto,
tak, iżby się zdawało, że lasy naokoło widzisz. Znajduje się tam wielka ilość najwyborniejszych owoców;
dlatego też Kazimierz Wielki oraz inni królowie z powodu czystego powietrza i dla weselenia umysłu, często
w tem mieście przebywali. To miłe położenie miejsca, uprzyjemnia jeszcze grzeczność obywateli
sandomierskich, połączona z różnymi rozrywkami. Znajdziesz tam najdokładniejszych medyków, muzyków,
napoje wszelkiego rodzaju, wesołe duchowieństwo, a przy tym jeszcze ryb, miodu, zwierzyny oraz zboża
innych wygód mnóstwo nieprzeliczone"



Około 30 km od Sandomierza znajduje się mała miejscowość Ujazd a w niej pośród zabudowy ogromny zamek Krzyżtopór. Krzyżtopór to największy w Europie północnej kompleks zamkowo-pałacowy którego fundatorem był Krzysztof Ossoliński – wojewoda sandomierski, brat kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego, członek wyśmienitego polskiego rodu. W czasie II wojny światowej w podziemiach zamku chronili się ludzie. Armia Czerwona chciała pozyskać surowiec z zamku na budowę dróg, ale nie była w stanie go rozebrać nawet detonacjami. W 1944 roku urządziła więc w nim magazyny żywnościowe, szykując się na wielką ofensywę 1945r. Reforma rolna w latach powojennych upaństwowiła zamek i przyczyniła się do jego dalszej ruiny. Smutne. Obecnie zamek jest otwarty do zwiedzania i zabezpieczany przed dalszym niszczeniem.



Godzinę drogi od Sandomierza kolejne miejsce na przestanek tym razem odrobinę sentymentalny. Miała być przyjemność tyko da dzieci, a okazało się , że dla dorosłych też. Jedyna taka możliwość żeby przenieść się albo przypomnieć jak wygląda dziecięcy świat wyobraźni. Pacanów swoją sławę zawdzięcza postaci Koziołka Matołka z utworów Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza. Od 2010 w tym niewieskim miasteczku jest Europejskie Centrum Bajki, gdzie można stać się przez chwilę dzieckiem.


W Pacanowie kozy kują
więc Koziołek, mądra głowa,
błąka się po całym świecie,
aby dojść do Pacanowa.

Westchnął cicho nasz koziołek
i znów poszedł biedaczysko
po szerokim szukać świecie
tego co jest bardzo blisko.

Mądre ?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz